Piłkarz Ruchu Chorzów zapamięta mecz z Lechem Poznań do końca życia

Ruch Chorzów sromotnie przegrał w Poznaniu, ale dla jednego z piłkarzy i tak będzie to szczególne spotkanie.


Myślimy o Macieju Urbańczyku, który w meczu z Lechem zadebiutował w ekstraklasie. 19-letni pomocnik wszedł na ostatnie pięć minut za Bartłomieja Babiarza.

Zawodnik pochodzi z Mikołowa, ale jest wychowankiem UKS-u Ruchu. - Wynik jest taki, a nie inny, i ubolewam nad tym. Mimo to jestem zadowolony z tego, że dostałem te pięć minut. To jest ważny moment, bo często pracuje się bardzo długo, żeby dostać taką szansę. Mam nadzieję, że teraz będzie już trochę z górki, będę dostawał więcej szans i jakoś to pójdzie. Teraz wszystko zostaje w naszych nogach i w niedzielę musimy wywalczyć podium [Ruch potrzebuje remisu w meczu z Pogonią Szczecin, by zdobyć brąz - przyp. red.] - mówi Urbańczyk.

Ruch Chorzów skończy sezon na podium? Podyskutuj na Facebooku >>

Kto będzie w tabeli wyżej na koniec sezonu?