Nieoczekiwany medalista Ruchu Chorzów. Chciał oddać krążek!

Ruch Chorzów otrzymał od Ekstraklasy 35 brązowych medali za wywalczenie trzeciego miejsca w lidze. Jeden z krążków trafił do Pawła Poloczka.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

Poloczka znają na Cichej wszyscy i zwracają się do niego "Paulek". A więc "Paulek" pracuje na Cichej od 1988 roku, a dba przede wszystkim o stan murawy. - Dzień w dzień, miesiąc w miesiąc, słońce czy deszcz, ciepło czy mróz. Zawsze na Cichej - opowiada.

W czasie meczu z Pogonią Szczecin (0:0), który przesądził o tym, że Ruch zajął miejsce na najniższym stopniu podium, kibice skandowali nazwisko Poloczka, a stadionowy spiker poinformował, że po zakończeniu sezonu "Paulek" przechodzi na zasłużoną emeryturę.

W podzięce za 26 lat pracy na Cichej prezes Dariusz Smagorowicz postanowił uhonorować Poloczka brązowym medalem. - Wzbraniał się. Nie pozwalał go sobie założyć na szyję. A gdy już miał krążek na piersi, to chyba pomyślał, że to żart, bo zaraz chciał go zdjąć i oddać. To wyjątkowa postać i tak po prawdzie nie wierzę, że zdecyduje się na tę emeryturę. Myślę, że nadal będziemy spotykać się na Cichej - mówi prezes Ruchu.

Poloczek cieszy się, jak piłkarze potrafią docenić jego pracę. - Największa nagroda i radość to jest dla mnie wtedy, gdy wygrają. Gorzej, że gdy przegrywają, często zwalają winę na stan boiska. Tego słuchać nie lubię - mówi.

Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>