Żadna telewizja nie chciała pokazać meczu Ruchu Chorzów

Spotkanie Ruchu Chorzów z FC Vaduz obejrzy tylko 999 osób. W telewizji nikt.
Mecz eliminacji Ligi Europy miał być w Chorzowie świętem. Zamiast radości z gry w pucharach są tylko problemy. Zły stan murawy na Cichej spowodował konieczność przeniesienia meczu do Gliwic. Decyzje w tej sprawie zapadały w ostatnich godzinach, więc nie było czasu na uzyskanie zgody na organizację imprezy masowej. To oznacza, że na stadion Piasta wejdzie najwyżej 999 fanów.

Na zdobycie wejściówek szans już nie ma. Klub wstrzymał ich sprzedaż zaraz po tym, jak się okazało, że meczu nie da się zorganizować w Chorzowie. Kibice Ruchu zasiądą na trybunie głównej obiektu przy ul. Okrzei. Przypomnijmy, że obiekt liczy 10 tys. miejsc, więc stadion będzie świecił pustkami.

Ci fani, którzy nie wejdą na stadion, nie będą też mieli szansy, by obejrzeć mecz w telewizji.

- Kontaktowaliśmy się z dwiema firmami pośredniczącymi w sprzedaży praw telewizyjnych. Niestety, żadna ze stacji telewizyjnych nie była zainteresowana pokazywaniem meczu. Być może inaczej będzie w kolejnych rundach pucharów - mówi Donata Chruściel, rzeczniczka Ruchu.

Do śledzenia relacji na żywo ze spotkania Ruch - Vaduz zapraszamy na ŚLĄSK.SPORT.PL.

Ruch Chorzów w rozgrywkach Ligi Europy