Ruch Chorzów w Liechtensteinie. Niebiescy nie wypiją wina z księciem

KORESPONDENCJA Z LIECHTENSTEINU. Ruch Chorzów jest już w Vaduz, gdzie w czwartek zagra o awans do III rundy eliminacji Ligi Europejskiej.


Półtora godziny lotu hiszpańskim turbośmigłowcem ART 72 z Pyrzowic i Ruch znalazł się w Alpach. Na początku jeszcze nie w Liechtensteinie, gdzie powalczy w czwartek z FC Vaduz o awans do trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy, a w położonym nieopodal - nad Jeziorem Bodeńskim - niemieckim Friedrichshafen. Powód jest prozaiczny. W Liechtensteinie nie ma lotniska. Trudno jednak się temu dziwić, gdy uzmysłowi się, że ten wciśnięty między skały skrawek ziemi ma ledwie 160 kilometrów kwadratowych powierzchni. Ponad trzy razy mniej niż Warszawa.

Nie mają więc w Vaduz pasa startowego, ale jest za to linia kolejowa. Długa na całe dziesięć kilometrów. Łączy Buchs w Szwajcarii z Feldkirch w Austrii. Pociągi kursują jednak nieregularnie.

Miejscowym żyje się tutaj bezpiecznie i dostatnie. Lokalny areszt może pomieścić ledwie 22 osoby. Mamy nadzieję, że miejscowych krat nie będą musieli oglądać kibice Ruchu, których ponoć wybiera się do Vaduz około pół tysiąca.

Władzę sprawuje obecnie książę Jan II Adam, a także lokalny parlament - tzw. landtag. To gremium tworzy dwudziestu pięciu - wybieranych co cztery lata - deputowanych. Tyle że ich władza jest mocno ograniczona, bo też książę ma zawsze prawo do absolutnego weta.

Były czasy, gdy każdy mieszkaniec Liechtensteinu szczycił się tym, że znał rządzącego miłościwie księcia. To już jednak przeszłość. Piłkarze Ruchu, nawet jeżeli będą się bardzo mocno starali, to Jana II Adama osobiście nie poznają.

Zamek w Vaduz, w którym książę rezyduje, otwiera się przed poddanymi tylko raz w roku - 15 sierpnia. To dzień święta narodowego księstwa - rocznica przejęcia władzy przez panującą dynastię.

Tego dnia na łąkach przed zamkiem sprawowana jest msza święta w intencji księcia i ojczyzny. Następnie Jan II Adam zaprasza wszystkich chętnych na wystawny poczęstunek do zamkowych ogrodów. Wino i piwo leją się wtedy strumieniami.

Piłkarze Ruchu mogą jednak wykorzystać czas, jaki spędzą w Vaduz na założenie firmy. Liechtenstein należy bowiem do "rajów podatkowych". Podatek od osób fizycznych wynosi tutaj ledwie 17 promili!

Przez najbliższe trzy dni bazą niebieskich będzie hotel Meierhof znajdujący przy ulicy Eichholzweg 6. Obiekt położony jest w Triesen - spokojnym miejscu na skraju lasu. Do Rheinpark Stadium - gdzie Ruch zmierzy się w czwartek z drużyną FC Vaduz - są stąd raptem dwa kilometry.

ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

Ruch Chorzów w rozgrywkach Ligi Europy