Ruch Chorzów awansuje w Vaduz! Remis w oparach obornika

KORESPONDENCJA Z LIECHTENSTEINU. Ruch Chorzów zgodnie z planem wyeliminował FC Vaduz. Zespół ze stolicy Liechtensteinu stawiał się mocno, ale to niebiescy zagrają w III rundzie eliminacji Ligi Europy. W niej rywalem klubu z Cichej będzie duński Esbjerg fB.


Kilka lat temu na jednym z serwisów internetowych pojawiła się informacja, że księstwo Liechtenstein jest do wynajęcia. Za 70 tysięcy dolarów za noc można było przejąć we władanie ten alpejski kraj.

W cenie zawierało się luksusowe zakwaterowanie dla 150 gości. Możliwość ustanowienia własnej waluty, a nawet prawo do ustawienia przy drogach znaków drogowych. Wynajmujący miał też prawo do zwiedzania książęcych winnic oraz degustacji trunków należących do władców zamku w Vaduz. Wynajmem Liechtensteinu był m.in. zainteresowany amerykański raper Snoop Dogg, który chciał w Alpach Retyckich nakręcić teledysk. Umowa nie została jednak zawarta. W czwartek Liechtenstein może i nie został wynajęty, ale na pewno przeszedł we władanie kibiców Ruchu, których dotarło do stolicy księstwa ponad pięciuset.

Fani niebieskich dojechali do stolicy księstwa na cztery godziny przed pierwszym gwizdkiem. W drodze spędzili prawie piętnaście godzin. Pewnie byli zmęczeni, ale gdy zaczął się mecz to nie ustawali w dopingu. Wywiesili też flagi, z których wynikało, że za Ruchem przyjechali też do Vaduz sympatycy z Bałut, Jaworzna, czy Radlina. Miejscowi długo oglądali spotkanie w ciszy, jak w teatrze. Gdy jednak kibice z Liechtensteinu podnieśli się z miejsc i rozruszali gardła, to zaraz dostali brawa od chorzowian.

FC Vaduz to zawodowy zespół, który jest z każdym rokiem coraz silniejszy i jest budowany z myślą o tym, by w przyszłości dać nową jakość reprezentacji Liechtensteinu. N razie jednak o sile zespołu ze stolicy księstwa stanowią jednak przede wszystkim obcokrajowcy.

Chociażby Koreańczyk Pak Kwang-ryong, którego bardzo obawiała się defensywa niebieskich. Pochodzący z Pjongjang w Korei Północnej toczył boje z trójką stoperów niebieskich, którą tworzyli Michał Helik, Marcin Malinowski i Piotr Stawarczyk. Ruch nie grał takim ustawieniem od wielu, wielu lat. Na tle reprezentanta z ligi szwajcarskiej nowatorska dla niebieskich taktyka sprawdzała się dobrze. Gospodarze co prawda mieli w pierwszej części meczu lekką przewagę, ale nie dochodzili do zbyt wielu okazji bramkowych. Najgroźniej było po uderzeniu głową Manuela Suttera, który z kilka metrów na szczęście posłał piłkę wprost w ręce bramkarza Krzysztofa Kamińskiego. 

Niebiescy po pierwszym meczu (3:2) powtarzali, że zbyt mocno angażowali się w grę w ataku, a przez to zostawiali zawodnikom z Vaduz zbyt wiele miejsca na wyprowadzanie kontr. Tym razem wyglądało to inaczej. Ruch koncentrował się jednak przede wszystkim na tym, żeby bramki nie stracić. Akcji było mało, a stałe fragmenty gry też nie były tak groźnie, jak można by oczekiwać.

Jeżeli ktoś się nudził zawsze jednak mógł zadrzeć głowę i podziwiać szczyty Alp, a w szczególności położonego nieopodal pasma "Trzy siostry". Takie rozwiązanie proponował prezes Dariusz Smagorowicz, który kilka razy powtarzał, że pucharowa rywalizacja niebieskich mocno go stresuje.

Ciekawe było nie tylko otoczenie obiektu, ale i zapach, który się nad nim unosił. W pewnym momencie wiatr przywiał nad Rheinpark Stadion opary świeżego obornika i zrobiło się wtedy naprawdę swojsko.

Po przerwie Ruch przycisnął mocniej. Znakomitą okazję do strzelenia gola miał debiutujący w niebieskich barwach Michał Szewczyk. Syn Mieczysława - mistrza Polski w Ruchu z roku 1989 - otrzymał znakomite podanie od Filipa Starzyńskiego, ale kopnął piłkę prosto w bramkarza. 

W końcówce spotkania zrobiło się nerwowo. Gospodarze zawzięcie walczyli o bramkę, która dałaby im awans. Nie wytrzymał Philipp Muntwiler, który za komentowanie decyzji sędziego został ukarany drugą żółtą kartką i w 75. minucie został wyrzucony z boiska.

W trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy rywalem Ruchu będzie duński Esbjerg fB, który wyeliminował Kajrat Ałmaty z Kazachstanu. Pierwszy mecz już w czwartek na Śląsku.

Ruch Chorzów znów na podium Ekstraklasy? Podyskutuj na Facebooku >>

Ruch Chorzów w rozgrywkach Ligi Europy