Były bramkarz Ruchu i duńskiej ligi przestrzega przed... autami w wykonaniu Esbjerga

PRZEGLĄD PRASY. Esbjerg potrafi zaskoczyć stałymi fragmentami gry. Rzutami wolnymi, rożnymi, a nawet wrzutami piłki zza linii bocznej - mówi ?Sportowi? Michal Pesković, były bramkarz Ruchu, a także duńskiego Viborga.
ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>



- W poprzednim sezonie ich obrońca Peter Ankersen potrafił wrzucić piłkę na pole bramkowe! Nie ma go już w zespole (odszedł do Salzburga), ale Esbjerg nadal potrafi w takich momentach zaskoczyć - podkreśla Pesković. Dodaje, że Michał Kamiński musi być skupiony, bo Duńczycy lubią przeszkadzać bramkarzowi w każdej chwili, wynika to z faktu, że w lidze duńskiej zdarza się nie gwizdać fauli nawet w "piątce". Przypuszcza, że będzie komplet 10 tysięcy ludzi, ale nie będą oni żywiołowo kibicować.

Więcej - TUTAJ