Sport.pl

Ruch Chorzów powinien w Danii stosować się do "Prawa Jante"

KORESPODENCJA Z ESBJERGA. Ruch Chorzów jest już nad duńskim wybrzeżem Morza Północnego, gdzie zagra o awans do IV rundy eliminacji Ligi Europy.Początek czwartkowego meczu z Esbjerg fB o godzinie 18.


Niebiescy są w krainie, gdzie oddycha się morską bryzą, a na stołach królują ryby. To Esbjerg - największe miasto zachodniej Jutlandii, a także największy duński port nad Morzem Północnym.

Chorzowski zespół dotarł do liczącego ponad 80 tysięcy mieszkańców Esbjerga po niespełna dwóch godzinach lotu z Pyrzowic. O spokojną podróż samolotem ATR-42 zadbały czeskie linie lotnicze.

Flądra może być symbolem

Ruch trafił do malowniczego miejsca. Jutlandia Zachodnia kojarzy się Duńczykom z długą i szeroką piaszczystą plażą, którą tną fiordy lub wyrastają z niej zielone wzgórza. To właśnie tutaj szuka się chwili wytchnienia na czas urlopu. Esbjerg i okolice to wymarzone miejsce nie tylko dla miłośników leżakowania na słońcu, ale i pasjonatów pieszych wędrówek, windsurfingu, kajakarstwa czy golfa.

Największym skarbem Jutlandii Zachodniej jest jednak obfite w ryby morze. To dzięki rybołówstwu Esbjerg przeobraził się z małej osady liczącej pod koniec XIX wieku pięć tysięcy mieszkańców w port, który jest dziś dumą Danii.

W drodze do hotelu niebiescy mijali małe domki z czerwonej cegły i wielką liczbę wiatraków, które napędzają elektryczne turbiny. Dalej, bliżej wybrzeża, znajduje się pomnik "Ludzie nad morzem" - przedstawiający cztery wysokie na dziewięć metrów białe postacie - to jeden z symboli miasta. Kolejnym jest bakskuld, czyli zastrzeżone dla Esbjerga danie rybne. To lekko osolona, wędzona flądra.

W największym duńskim porcie wokół morza i ryb kręci się niemal wszystko. To w Esbjergu znajduje się największa na świecie fabryka oleju rybnego. To tutaj można zajrzeć do Muzeum Latarników, a także zwiedzić Muzeum Rybołówstwa i Żeglugi Morskiej. W mieście znajduje się też imponująca wystawa bursztynów.

Nie sądź, że jesteś od nas lepszy

Ruch był witany przez miejscowych życzliwie, ale niezbyt wylewnie. Powściągliwość to charakterystyczna cecha Skandynawów. Przez najbliższe dni chorzowscy piłkarze powinni się też stosować do tzw. Prawa Jante. Polega ono w wielkim skrócie na tym, że mniejszość powinna dostosować się do większości i uszanować jej zdanie.

"Prawo Jante" ma swoje źródło w noweli "Uciekinier w labiryncie" autorstwa Aksela Sandemose'a. Norweski pisarz przedstawił w niej zasady, jakimi kieruje się społeczność fikcyjnego duńskiego miasteczka Jante.

Główna zasada tego literackiego prawa brzmi: "Nikt nie jest kimś specjalnym. Nie próbuj wyróżniać się ani udawać, że jesteś pod jakimkolwiek względem lepszy od innych".

Ruch powinien sobie wziąć do serca szczególnie czwartą prawdę "Prawa Jante": "Nie sądź, że jesteś lepszy od nas". Czy to wystarczy do wyeliminowania miejscowej drużyny, która w pierwszym meczu na Śląsku wywalczyła bezbramkowy remis?

Duńczycy bardzo cenią sobie również punktualność. Ciekawe, jak ma się to do spóźnienia piłkarzy z Esbjerga na ubiegłotygodniowy mecz w Gliwicach. Kolejną ważną zasadą, ale i miłym zwyczajem w Danii są kwiaty, którymi powinno się obdarować panią domu, pod dach którego zostaliśmy zaproszeni.

Ruch - co prawda bez kwiatów - ale i tak został zakwaterowany w hotelu Britannia przy ulicy Torvegade 24. - Przyjechaliśmy do Danii po awans. Chcemy, żeby nasza przygoda z europejską piłką trwała jak najdłużej - mówi Dariusz Smagorowicz, prezes niebieskich.

Ruch Chorzów znów na podium Ekstraklasy? Podyskutuj na Facebooku >>

Więcej o:
Komentarze (2)
Ruch Chorzów powinien w Danii stosować się do "Prawa Jante"
Zaloguj się
  • zemkaz

    Oceniono 2 razy 2

    "Prawo Jante. Polega ono w wielkim skrócie na tym, że mniejszość powinna dostosować się do większości i uszanować jej zdanie."

    ku pamięci wszystkim którym marzy się "tęczowa demokracja"...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX