Ruch Chorzów w kraju ludzi z chorobą gardła. Co z tym "hygge"?

KORESPONDENCJA Z ESBJERGA. Ruch Chorzów po wyeliminowaniu klubu z alpejskiego Vaduz chce tym razem wyrzucić z europejskich pucharów zespół z nizinnej Danii.


Chorzowski zespół dotarł do liczącego ponad 80 tysięcy mieszkańców Esbjerga w środę przed południem po niespełna dwóch godzinach lotu z Pyrzowic. O spokojną podróż samolotem ATR-42 zadbały czeskie linie lotnicze.

Po przylocie do Esbjerga Dariusz Smagorowicz, prezes Ruchu, zażartował słowami hitu disco polo "Rzeki przepłynąłem, góry pokonałem"... - Po wyeliminowaniu FC Vaduz z serca Alp, czas na zespół z nadmorskiej Danii - dodał już na poważnie.

Ten skandynawski kraj rzeczywiście jest płaski jak stół. Mollehoj - najwyższe naturalne wzniesienie Danii - mierzy ledwie 170 metrów i 86 centymetrów. Dla porównania średnia wysokość położenia Chorzowa to około 300 metrów nad poziomem morza.

W drodze do Esbjerga niebiescy pokonali w powietrzu około tysiąc kilometrów. Lecieli też nad Kopenhagą. Co ciekawe, Dania jest jedynym obok Gwinei Równikowej krajem mającym połączenie z kontynentem, ale stolicę położoną na wyspie. Tych wysp wchodzących w skład tego skandynawskiego kraju jest łącznie aż 406. Polska kojarzy się miejscowym z... życiem na "kocią łapę". Związki bez zawierania małżeństwa Duńczycy określają bowiem "życiem po polsku".

Ruch awansuje? Dołącz do nas na fejsie i podyskutuj! >>

Miejscowe gazety piszą już oczywiście o meczu Esbjerg fB z Ruchem. Na stronach sportowych "JydskeVestkysten" wypowiedział się Lasse Rise, który akurat w czwartek nie zagra. Nowy napastnik duńskiej drużyny zapowiada zmiany w składzie i wygraną pięciokrotnego mistrza Danii.

Miejscowy dziennik kosztuje 22 duńskie korony, czyli około dziesięciu złotych. Artykuł o czwartkowym spotkaniu w eliminacjach Ligi Europy tłumaczyła nam pani w recepcji w hotelu Ansgar. Po duńsku jej słowa są trudne do "przetrawienia". Miejscowi żartują, że ich język to "choroba gardła".

O czwartkowym meczu pisze też oczywiście internetowa strona duńskiego klubu, która zastanawia się już... na kogo może trafić Esbjerg w IV rundzie LE. I gdzie tu miejsce na "hygge"? Niemal magiczne w języku duńskim słowo, które oznacza miłą i przytulną atmosferę.

Ruch Chorzów w rozgrywkach Ligi Europy