Ruch Chorzów jest wart dziesięciokrotnie mniej od Metalista Charków

Czy Ruch Chorzów ma szansę na wyeliminowanie Metalista Charków i awans do fazy grupowej Ligi Europy? Gdy porówna się wartości obu drużyn, to jednak małe.
Jesteś kibicem ze Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Seweryn Gancarczyk, były zawodnik Metalista, a dziś gracz Górnika Zabrze uważa, że szanse Ruchu sięgają co najwyżej 10 procent. - Gdyby przeanalizować wartość obu drużyn, to rzeczywiście można postawić taką tezę. Sprawdzałem ostatnio, ile są warci zawodnicy Metalista i okazało się, że to około 80 milionów euro. Wartość kadry Ruchu sięgnęłaby może 8 milionów euro. Tak więc pod tym względem może i nasze szanse sięgają 10 procent. Tyle że na boisku pieniądze nie grają, a przed każdym meczem jest bezbramkowy remis - przypomina Jan Kocian, trener niebieskich.

Ukraińscy dziennikarze, którzy już przyjechali na Śląsk przed czwartkowym meczem Ruchu z Metalistem twierdzą, że w porównaniu z poprzednim sezonem ukraiński zespół stracił sześciu graczy.

- Nie sądzę, żeby ta informacja była do końca prawdziwa. Wiem, że ostatnio na pewno odszedł do Szachatara Donieck lewy obrońca [Azevedo - przyp. red.]. To jednak nie zmienia faktu, że to bardzo mocny zespół. Edmar, Torres, Jaja... do tego kilku reprezentantów Ukrainy. Wiemy z jak silną drużyną przyjdzie nam się zmierzyć. Jakość tej drużyny to przede wszystkim obcokrajowcy. Brazylijczycy, Argentyńczycy. To nie jest typowy ukraiński zespół nastawiony na walkę. To drużyna grająca ciekawą, kombinacyjną piłkę. Jestem pod wrażeniem ofensywnej gry ich obrońców. Generalnie ten zespół lepiej prezentuje się w ataku niż w obronie - zaznacza Kocian.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Czy Ruch Chorzów ogra Metalista Charków i zagra w fazie grupowej Ligi Europy?
Więcej o: