Czy defensywa to największa słabość Ruchu Chorzów?

Słaba gra w obronie odbija się na wynikach Ruchu Chorzów. Dlaczego ta formacja zawodzi? 
Ruch w ostatniej kolejce w końcu zdobył trzy punkty, ale wygrana z Piastem Gliwice była bardzo szczęśliwa. - Popełnialiśmy bardzo dużo błędów w ofensywie, które miały także wpływ na naszą grę w obronie. Za szybko traciliśmy piłki. Popełnialiśmy błędy w ustawieniu. Za dużo było też błędów indywidualnych - podkreśla trener Jan Kocian.

Słabość defensywy jest o tyle zastanawiająca, że ta formacja niemal się nie zmieniła w porównaniu z minionym sezonem. Na środku obrony nadal grają Piotr Stawarczyk i Marcin Malinowski, a po lewej stronie Daniel Dziwniel. Najwięcej zmian jest na prawej stronie, gdzie o miejsce w składzie rywalizują Marek Szyndrowski, Martin Konczkowski, Michał Helik i Marcin Kuś.

Wydawało się, że Kocian postawi na Konczkowskiego, ale z Piastem na boku grał Kuś. - Konczkowski zagrał w kilku spotkaniach nie tak, jak oczekiwaliśmy, więc uznaliśmy, że potrzeba zmiany - wyjaśnia Kocian, który wiele obiecuje sobie również po Heliku.

- Docelowo widzę go na środku obrony. Tyle że tam na razie trudno wygrać mu rywalizację ze Stawarczykiem i Malinowskim. Stąd i jego występy na prawej obronie. To młody chłopak, który jak na swój wiek, już ma duże umiejętności - chwali szkoleniowiec. 



Więcej o: