Sport.pl

Na Cichej Kamiński lepszy od Kamińskiego. "Inaczej być nie mogło"

Krzysztof Kamiński, bramkarz Ruchu Chorzów, po raz kolejny był najlepszym piłkarzem niebieskich,
W spotkaniu z Lechem na remis najmocniej zapracował Krzysztof Kamiński, który obronił rzut karny wykonywany przez Marcin Kamińskiego.

- Nie mogło być inaczej - uśmiechał się "Kamyk". - Trudno było przygotować się do obrony tego rzutu karnego, gdyż w Lechu większość jedenastek wykonuje Hubert Wołąkiewicz, który akurat był kontuzjowany. Poszedłem więc na wyczucie i miałem szczęście - mówił bramkarz niebieskich.

- Zaczęliśmy dobrze to spotkanie. Przez pierwszy kwadrans wyraźnie dominowaliśmy. Szkoda, że tej przewagi nie udało się udokumentować golem. Potem przy piłce częściej utrzymywał się jednak Lech. Remis nie jest złym wynikiem. Mnie na dodatek cieszy zero z tyłu - mówił Kamiński, który przyznał, że mecz z Lechem wyglądał podobnie, jak czwartkowe spotkanie Ligi Europy z Metalistem Charków. - Rzeczywiście wtedy też na początku przeważaliśmy, żeby z czasem dać dojść do głosu rywalom. Nie chcę mówić, że to zmęczenie, ale jednak trochę tych spotkań już w nogach mamy - dodał.

Gorące newsy i złośliwe komentarze. Dołącz do nas na Facebooku >>

Szymon Pawłowski, piłkarz Lecha, żałował straconych punktów.

- Moja okazja, gdy piłka zatrzymała się na słupku, była chyba najlepsza, nie licząc rzutu karnego. W pierwszej połowie słabo to wyglądało. Potem było już lepiej, ale nieskutecznie. Zdajemy sobie sprawę, że nasi kibice są zawiedzeni. Po porażce w eliminacjach Ligi Europy jeszcze długo będziemy musieli pracować na to, żeby odzyskać ich zaufanie - mówił. - Po Ruchu nie było widać, że ma w nogach czwartkowy mecz z Metalistem Charków. Są dobrze przygotowani do sezonu - dodał.



Więcej o:
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
Komentarze (2)
Na Cichej Kamiński lepszy od Kamińskiego. "Inaczej być nie mogło"
Zaloguj się
  • bielik2

    Oceniono 3 razy 3

    ja nie rozumiem już nic, niech mi ktoś bardziej zaawansowany w naszej rodzimej piłce nożnej wytłumaczy, jak to jest
    w Lechu jest kasa, jak na polskie warunki także skład nie jest wcale zły (no może atak pomińmy milczeniem) a mimo to cały zespół gra takie badziewie że aż zęby bolą i żaden trener nie umie tego ogarnąć, dlaczego?

  • skrot.myslowy

    Oceniono 2 razy 2

    Meczu nie oglądałem, ale stawiam dolary przeciwko orzechom, że Kamiński strzelał tego karnego z klepki. Jakaś dziwna maniera wśród piłkarzy nastała, by podczas strzelania karnego zamiast mocnego strzału, próbują truchtem dobiec do piłki i "pyknąć" z klepki przy słupku. Czy było tak i tym razem?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX