Dobre wyniki testów to za mało. Gracz niebieskich coś o tym wie

Senad Karahmet ma prawo czuć się rozczarowany. Piłkarz, którego Ruch Chorzów pozyskał z ligi belgijskiej, nie zagrał jeszcze w lidze choćby minuty.
Niebiescy zdecydowali się na transfer 22-letniego zawodnika latem. Karahmet miał zwiększyć rywalizację na lewej obronie. Wygląda jednak na to, że Bośniak z belgijskim paszportem jest słabszy od grających na tej pozycji Daniela Dziwniela, Rołanda Gigołajewa i Martina Konczkowskiego. Karahmet nie zagrał dotąd w lidze choćby minuty. Barwy Ruchu reprezentuje tylko w trzeciej lidze, gdzie występują niebieskie rezerwy.

Na pewno nie ma na to wpływu zdrowie piłkarze. Na Cichej usłyszeliśmy, że wyniki testów byłego obrońcy KV Mechelen były jednymi z najlepszych - o ile nie najlepsze - w drużynie.

Dariusz Smagorowicz, prezes niebieskich, broni tego transferu. - To dobry zawodnik, który na pewno jeszcze nam pomoże. W Ruchu nieraz zdarzało się, że pozyskiwaliśmy gracza, który dopiero z czasem zaczynał decydować o obliczu zespołu. Wierzę, że tak samo będzie właśnie w przypadku Karahmeta - mówi prezes.

Czy z Karahmeta będzie pożytek w Ruchu? Pogadajmy! >>