Sport.pl

Były kapitan Ruchu Chorzów wraca na Cichą

Mecz Ruchu Chorzów z GKS-em Bełchatów będzie okazją do powrotu na stare śmieci dla Grzegorza Barana, byłego kapitana niebieskich.
Baran trafił do Ruchu zimą 2006 roku z trzecioligowego Górnika Wieliczka. Razem z chorzowską drużyną wywalczył awans do Ekstraklasy, a w 2010 roku cieszył się na Cichej z brązowego medalu mistrzostw Polski. Potem przeniósł się do Bełchatowa.

- Na pewno będzie to dla mnie nieco inny mecz niż wszystkie pozostałe. Zawsze miło wraca mi się na Cichą, gdzie spędziłem prawie pięć lat. Nadal mam w Chorzowie przyjaciół i znajomych - zapewnia piłkarz. - Z tego zespołu, w którym grałem na Cichej, do dzisiaj jest w Ruchu chyba tylko Piotrek Stawarczyk. Był jeszcze Maciek Sadlok, ale on ostatnio odszedł. Więcej osób pozostało "na górze" klubu. Mam tu na myśli prezesów, działaczy czy pracowników. Oczywiście jest jeszcze Grzesiek Kuświk, z którym grałem w Bełchatowie - dodaje.

Baran mówi również o pomyśle na niedzielne spotkanie. - Do każdego meczu podchodzimy podobnie. Oczywiście koncentrujemy się na tym, by jak najlepiej bronić dostępu do własnej bramki, ale chcemy też grać dobrze w ofensywie. W każdym spotkaniu gramy o trzy punkty i nie inaczej będzie w rywalizacji z Ruchem. Analizowaliśmy grę niebieskich. Znamy ich mocne strony. W ostatnich meczach z Lechią Gdańsk i Pogonią Szczecin grali naprawdę dobrą piłkę i można powiedzieć, że tylko brak szczęścia odebrał im komplet punktów w tych spotkaniach, bo tracili bramki w ostatnich minutach. Myślę, że forma Ruchu zwyżkuje. My jednak przyjechaliśmy grać swoją piłkę, zdyscyplinowanie, dobrze taktycznie w defensywie, stwarzać jak najwięcej sytuacji - podkreśla.

Jesteś kibicem ze Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Więcej o: