Sport.pl

Ruch Chorzów dołuje coraz mocniej. Beniaminek też za mocny [ZDJĘCIA]

Ruch Chorzów robi co może, żeby potwierdzić tezę, że sukces z poprzedniego sezonu, gdy niebiescy sięgnęli po brąz, był tylko przypadkiem. Tym razem zespół z Cichej stracił komplet punktów w meczu z GKS-em Bełchatów.
Ruszyła nowa edycja Wygraj Ligę z pulą nagród 20 000 złotych »

Jeżeli trener Jan Kocian chciał zaskoczyć rywala taktyką, to zdecydowanie mu się to powiodło. W spotkaniu z GKS-em nie mógł zagrać z powodu żółtych kartek Marcin Malinowski, czyli podstawowy stoper i kapitan zespołu. Brak "Maliny" sprawił, że słowacki szkoleniowiec zdecydował się na dwa taktyczne manewry.

Po pierwsze Ruch zagrał trójką w obronie, którą stworzyli Marcin Kuś, Marek Szyndrowski i Piotr Stawarczyk. W takim zestawieniu niebiescy nie grali nigdy wcześniej. Drugą, niemniej istotną, zmianą, było zestawienie linii ataku, w którym po raz pierwszy w tym sezonie zagrali od pierwszej minuty Grzegorz Kuświk i Eduards Visnakovs. Dwójka napastników na szpicy niebieskich w zamyśle miała być taranem, który rozbije najlepszą defensywę w lidze. Przed meczem na Cichej beniaminek stracił bowiem tylko cztery gole.

Tyle że zanim pomyśli się o strzelaniu bramek, warto zadbać o to, żeby ich nie tracić. To już Ruchowi nie wyszło.

Właściwie pierwsza groźna akcja gości przyniosła im prowadzenie. Zaczęło się od złego wyprowadzenia piłki, po którym na bramkę Krzysztofa Kamińskiego ruszyła składna i szybka kontra. Na linii pola karnego sprytnie zachował się Bartosz Ślusarski, który z klepki odegrał piłkę do wbiegającego Adriana Basty. Obrońca GKS-u spokojnie kopnął piłkę obok interweniującego Kamińskiego.

Kto myślał, że po stracie gola Ruch zasypie rywala niezliczoną ilością strzałów lub chociaż będzie starał się go zabiegać, czy zmusić do błędu, przeżył w kolejnych minutach srogie rozczarowanie.

Ruch się męczył. Nie udało się przepchnąć piłki środkiem. Szwankowała też gra skrzydłami. Tak, Ruch miał kim straszyć w ataku, ale nie było komu celnie i w tempo dograć piłki do Kuświka i Visnakovsa.

Tymczasem GKS prostymi środkami, dwoma, trzema podaniami, przerzucał piłkę z własnej defensywy pod pole karne niebieskich. Potwierdzało się więc wszystko, co piłkarze niebieskich mówili o GKS-ie. Siłą tej drużyny miała być bowiem solidna gra w defensywie i gra z kontry.

Szybkie akcje miał w szczególności napędzać Michał Mak. To skrzydłowy, który wspólnie z bratem bliźniakiem Mateuszem (leczy kontuzje) grał w naszym regionie w Stadionie Śląskim i Ruchu Radzionków. Niebiescy byli wtedy zainteresowani pozyskaniem tego duetu, ale do transakcji ostatecznie nie doszło.

Zawiedziony grą i postawą swoich piłkarzy trener Kocian zdecydował się w przerwie na dwie istotne zmiany. Szansę debiutu dostali Ukrainiec Wołodymyr Tanczyk, który zastąpił Łukasza Surmę, oraz Jan Chovanec. Słowak zamienił z kolei Jakuba Kowalskiego.

Ukrainiec rzeczywiście przyspieszył grę niemrawego Ruchu. Dynamiczny sprint, a potem nieszablonowe podanie do Kuświka z miejsca przysporzyły mu sympatię fanów. Po przerwie niebiescy grali ciut lepiej. Groźne strzały oddali Kuświk (trzy razy) i Filip Starzyński. Na defensywę beniaminka i dobrze dysponowanego bramkarza Arkadiusza Malarza to jednak było za mało.

Rok po tym, jak Kocian zmienił na trenerskiej ławce niebieskich Jacka Zielińskiego, niebiescy znowu są w tym samym miejscu, czyli wśród drużyn zagrożonych spadkiem.



Więcej o:
Komentarze (8)
Ruch Chorzów dołuje coraz mocniej. Beniaminek też za mocny [ZDJĘCIA]
Zaloguj się
  • el-cholo

    Oceniono 2 razy 0

    Beniaminek za silny dla nich wszyscy sa za silni z kim oni moga wygrac ?!

  • obek29

    Oceniono 3 razy 1

    haha brawo pachnący inaczej! pierwsza liga już się czeka na was SMrODY!Jr!

  • el-cholo

    Oceniono 3 razy 1

    Normalnosc na nic wiecej niech nie licza tylko dół pikowane :-)

  • el-cholo

    Oceniono 4 razy 2

    Wy pędzle nawet do 8 ni wejdziecie juz dawno to widzialem:-)

  • el-cholo

    Oceniono 4 razy 2

    Heeehhehe gdzie sa smrody jak zawsze wszarze wstydza sie milcza w ukryciu hehehe

  • waldek_king

    Oceniono 5 razy 3

    Jan Jan Jan Kocian! w pucharach będziecie kaRaluchy grać ?:)

  • sk64

    Oceniono 15 razy 7

    Jak piekny weekend.
    Gieksa, Górnik, Piast po trzy punkty tylko kulejące bezdomne germanskie parchy bronia wiernie swojej pozycji w tabeli dajacej im bezposredni awans do 1 ligi.
    Tak na marginesie to kazdy Slązak wie ze mamy najlepszy wrzesien od 1939. Rozjechaliśmy Niemców w Spodku hehehe. Tylko volksdeutsche z Chorzowa jakos ucichły.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX