Sport.pl

Jan Benigier, sławny napastnik Ruchu Chorzów: "Muszę przyznać, że bałem się spotkań z Górnikiem"

PRZEGLĄD PRASY. - Działacze podsycali przed tym meczem atmosferę. Mówili, że z każdym możemy polec, ale nie w derbach - wspomina Jan Benigier w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".


- Młode pokolenie czasem pyta mnie, czy balowaliśmy po wygranych derbach. Zawsze urządzaliśmy bankiet. Mieliśmy jedną kawiarnię, Delta, w centrum Chorzowa. Z tyłu była kotara, tam był barek, jak był nalot, znaczy ktoś z działaczy lub trenerów sprawdzał, czy biesiadujemy, to tam się chowaliśmy. Nikt nie pił czystej wódki, tylko szampana. Skrzyneczka szampana zawsze czekała. Dziewczyny też. Liczyliśmy zawsze na coś więcej. Na seks - wspomina Jan Benigier.

Więcej - TUTAJ.

Już w sobotę kolejne Wielkie Derby Śląska w Chorzowie. Kto je wygra?
Więcej o:
Skomentuj:
Jan Benigier, sławny napastnik Ruchu Chorzów: "Muszę przyznać, że bałem się spotkań z Górnikiem"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX