Nieoczekiwany powrót. Jacek Bednarz znowu w Ruchu Chorzów

Jacek Bednarz, były piłkarz Ruchu Chorzów, zostanie nowym członkiem zarządu niebieskich. Bednarz ma odpowiadać na Cichej za finanse i organizację klubu. 
Ruch nie potwierdza jeszcze tej informacji oficjalnie, ale nominacja Bednarza na stanowisko wiceprezesa jest już przesądzona. Były reprezentant Polski zastąpi w chorzowskim klubie Marka Glogazę, który na początku października zrezygnował z pracy na Cichej z przyczyn osobistych.

47-letni Bednarz w czasach piłkarskiej kariery był jednym z nielicznych - a może i jedynym - piłkarzy w polskiej lidze mogących się pochwalić dyplomem magistra prawa. Na boiska ekstraklasy trafił dopiero w wieku 23 lat. Ruch Chorzów kupił go z trzecioligowego wówczas AKS-u Chorzów, którego urodzony w Mysłowicach Bednarz jest wychowankiem.

Bednarz był wtedy studentem czwartego roku prawa. W tamtym okresie mógł się poszczycić tytułem mistrza w... studenckiej lidze Uniwersytetu Śląskiego. - Nasza prawnicza drużyna Gryfusie była bardzo mocna. Na ostatnich latach studiów, kiedy poważnie zaangażowałem się w grę w Ruchu, nie mogłem już występować w lidze uniwersyteckiej. Tamte czasy wspominam z rozrzewnieniem - opowiadał przed laty "Wyborczej".

Na Cichej występował przez cztery sezony. Miał propozycję z niemieckich St. Pauli i Bayeru Uerdingen, był także na testach w Hercie Berlin. Ostatecznie w 1994 roku trafił do Legii i z nią świętował największe sukcesy: zdobycie w 1995 roku mistrzostwa i Pucharu Polski i grę w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Ostatni mecz w karierze rozegrał 24 kwietnia 2002 roku w barwach Pogoni Szczecin (0:5 z Polonia Warszawa). Łącznie wystąpił w 317 ligowych meczach, w których zdobył 22 bramki. W reprezentacji Polski rozegrał pięć spotkań. Ostatnie z Białorusią (1:1) w 1996 roku.



W ostatnich latach był związany z Wisłą Kraków, gdzie pełnił także funkcję prezesa klubu. Nie miał pod Wawelem łatwego życia. Bednarz walczył z kibolami, a ci bojkotowali mecze Wisły, a przy okazji prowadzili z nim prywatną wojnę na obraźliwe hasła i okrzyki.

W lipcu tego roku Bednarz osobiście usuwał wulgarne napisy, które kibole wymalowali na murze przy Stadionie im. Henryka Reymana. Ubrany w kombinezon, kalosze oraz kask, przy użyciu myjki ciśnieniowej i dzięki pomocy wyspecjalizowanej firmy wziął udział w oczyszczaniu muru pokrytego czerwonym sprayem. Bednarz zacierał wtedy takie hasła jak - "Cała Wisła krzyczy razem: precz z łysym" czy "Anty Bednarz".

Konfrontację Bednarza z kibolami wygrali ci ostatni. Pod koniec sierpnia Bednarz został odwołany z funkcji prezesa Wisły. 

Więcej o: