Jan Kocian jednak nie spotkał się z prezydentem Chorzowa

Nie doszło do zaplanowanego na piątek spotkania Jana Kociana, byłego trenera Ruchu Chorzów, z Andrzejem Kotalą, prezydentem Chorzowa.


Prezydent zaprosił słowackiego szkoleniowca do urzędu, żeby podziękować mu za rok pracy w klubie z Cichej. Kocian jednak z Kotalą się nie spotkał. Od osoby, która zna kulisy niedoszłego spotkania, usłyszeliśmy, że Słowak odmówił, gdyż nie chciał, by kojarzono go z trwającą kampanią przed wyborami samorządowymi.

Kocian jedzie teraz na Cichą, gdzie ma się spotkać z kibicami niebieskich.

Krzysztof Karaś, rzecznik urzędu miejskiego w Chorzowie wyjaśnia Kocian został zaproszony przez prezydenta już na początku października. - Jan Kocian był pewniakiem do wygranej w konkursie na trenera roku w Chorzowie. Ten tytuł jest przyznawany na początku roku, więc po jego zwolnieniu jasnym się stało, że tej nagrody Słowak nie odbierze. W tej sytuacji prezydent postanowił mu przynajmniej podziękować za to co zrobił dla Ruchu i miasta. Jan Kocian przyjął zaproszenie. Zaakceptował termin, a potem - w piątek rano - smsem poinformował, że "z przyczyn osobistych" do urzędu nie przyjedzie - wyjaśnia.