Sport.pl

Grzegorz Kuświk z Ruchu Chorzów chciałby poskrobać rywala po achillesach

Ruch Chorzów jest już w Krakowie, gdzie w piątkowy wieczór zagra o ligowe punkty z Cracovią. Tym meczem na trenerską bramkę niebieskich wraca Waldemar Fornalik.
- Mamy nowego trenera, zmieniły się trochę treningi, tygodniowy plan zajęć jest inny. Zobaczymy, jaki będzie tego efekt. Nie będzie się liczyła piękna gra, musimy po prostu wyszarpać trzy punkty. Oczywiście życzyłbym sobie, żeby nasza gra i osiągane wyniki były dużo lepsze. Nie będę, rzecz jasna, zdradzał, jakie założenia mamy przygotowane na mecz z Cracovią, ale na pewno będzie to wszystko wyglądało trochę inaczej niż do tej pory - zapowiada Grzegorz Kuświk, który na boisku w Krakowie spotka dobrego znajomego.

To Dawid Nowak, którego Kuświk poznał w czasach gry w GKS-ie Bełchatów. - Znamy się już 6-7 lat. Mocno się przyjaźnimy. W wolnych chwilach spotykamy się razem z naszymi rodzinami. Być może w piątek będzie okazja, żeby spotkać się na boisku. Miło byłoby przeciw niemu zagrać, poskrobać go trochę po achillesach - śmieje się Kuświk. - Nie rozmawialiśmy na temat meczu. Każdy wie, w jakiej sytuacji znajdują się obie drużyny. Dla obu jest to bardzo ważne spotkanie. Cracovia chciałaby odskoczyć od ligowego dołu, a my myślimy o tym, żeby krakowian dogonić. Nie wyobrażam sobie, byśmy w dwóch najbliższych meczach nie zdobyli kompletu punktów - podkreśla napastnik Ruchu. 

Jesteś kibicem niebieskich? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Górnik Zabrze i Ruch Chorzów zdobyli dotąd po czternaście tytułów mistrza Polski. Który z tych klubów szybciej sięgnie po piętnasty tytuł?
Więcej o: