Apel do Ruchu Chorzów: Skończcie tę akcję, bo ona uderza w klub

Może i przeginamy. Może i jesteśmy nadwrażliwi, ale naszym zdaniem akcja ?Klub 100? na Cichej to kompletny niewypał.


Czasami już tak jest. Nie wychodzi, nawet jak się bardzo chce. Ruch chciał, a pewnie i nadal chce mieć "Klub 100" - miejsce, gdzie kibice czy przedsiębiorcy, jak kto woli, będą się łączyć w sile złotówek, żeby wspierać budżet niebieskich.

Wspomniany "klub" wystartował na Cichej w marcu. Pierwszej wpłaty dokonał Wojciech Kuczok. Pisarz, dramaturg, scenarzysta i kibic Ruchu zgodził się być bowiem twarzą tej inicjatywy. Za nim miały pójść rzesze kolejnych fanów, chętnych do finansowego wsparcia Ruchu.

Nie wyszło. Aby się o tym przekonać wystarczy wejść na baner akcji, który uderza w oczy na internetowej stronie klubu. Z grafiki wynika, że do klubu dołączyło dotąd dziewięć osób, czy też podmiotów. Smutno to wygląda na tle wielgachnej, pokratkowanej "R-ki" - symbolu niebieskich, która w zamyśle miała się wypełnić po brzegi skorymi do współpracy darczyńcami.

Może chętnych do pomocy jest więcej, tylko Ruch zapomniał się nimi pochwalić? Może... Bardzo byśmy tego chcieli. Stawiamy jednak, że jest zupełnie odwrotnie i więcej chętnych nie ma. Podpowiadamy, że w takiej sytuacji lepiej zdjąć baner, podziękować Kuczokowi i osobom, które się do niego przyłączyły, a całej akcji dać umrzeć śmiercią naturalną.

Ciągnięcie tego pomysłu uderza w Ruch. 

Górnik Zabrze i Ruch Chorzów zdobyli dotąd po czternaście tytułów mistrza Polski. Który z tych klubów szybciej sięgnie po piętnasty tytuł?