Ruch Chorzów po raz czwarty w pierwszej lidze? Liczby ostrzegają

Po rundzie jesiennej ekstraklasy Ruch Chorzów ma na swoim koncie tylko jedenaście punktów. Mniej niż wtedy, gdy po raz ostatni żegnał się z ligą.
Dołącz do zabawy w Wygraj Ligę i rywalizuj z innymi prezesami wirtualnych klubów »

Fantastycznym meczem z Jagiellonią Białystok (5:2) Ruch zakończył rundę, jak z sennego koszmaru. Kto jeszcze latem postawiłby na to, że niebiescy będą ligowym popychadłem? Że zaliczą tak ostry zjazd z pozycji trzeciej drużyny w Polsce niemal na sam dół ligowej tabeli. Że wygrają tylko dwa mecze...

Na Cichej pocieszają się tym, że z czasem będzie lepiej. Że trener Waldemar Fornalik na nowo tchnie w chorzowski zespół zwycięskiego ducha. Tyle że fakty są takie, że Ruch i Zawisza Bydgoszcz mocno odstają od resztki ligowej stawki i na Cichej będą musieli się zdrowo napocić, żeby uniknąć spadku do pierwszej ligi.

Gdy w sezonie 2002/03 niebiescy po raz ostatni - i trzeci w historii klubu - żegnali się z elitą, mieli na swoim koncie - po rozegraniu pierwszej rundy ekstraklasy - aż dwadzieścia punktów. Na Cichej wiele by dziś dali, żeby pochwalić się takim dorobkiem.

W sezonie 2012/13, gdy niebiescy nie zostali zdegradowani z ligi tylko dlatego, że licencji na grę w ekstraklasie nie otrzymała Polonia Warszawa, Ruch - po rundzie jesiennej - miał na swoim koncie "aż" 15 punktów. Wtedy co prawda punktów nie dzieliło się na pół, ale to i tak czytelny i niepokojący sygnał, że sytuacja chorzowskiej drużyny jest obecnie niezwykle trudna.

Spotkanie z Jagiellonią potwierdziło, że praca nowego sztabu trenerskiego zaczyna przynosić pierwsze efekty. Ale teraz już czas na pierwszy mecz rundy rewanżowej, czyli piątkowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław.

Jeżeli prawdą jest, że piłkarze Ruchu poprawili motorykę, która ciągnęła go w ostatnich tygodniach do pierwszej ligi, to jest duża szansa, że mecz z zespołem z Białegostoku nie był nic nieznaczącym wyskokiem, a znakiem, że na Cichą wrócił stary, dobry, zwycięski Ruch.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Facebooku. Czy już nas polubiłeś? >>

Więcej o: