Krzysztof Warzycha - legenda Ruchu Chorzów - kończy 50 lat!

Krzysztof Warzycha - napastnik z Chorzowa, który zapracował na miano legendy Ruchu i Panathinaikosu Ateny skończył 50 lat.
Dołącz do zabawy w Wygraj Ligę i rywalizuj z innymi prezesami wirtualnych klubów »

Warzycha, na którego wszyscy wołali na Cichej "Gucio" - uczył się grać w piłkę na chorzowskich Kresach, kuźni piłkarskich talentów Ruchu. Urodzony w Katowicach Warzycha debiutował w niebieskich barwach 23 kwietnia 1983 roku meczem z Górnikiem Zabrze (1:1). Łącznie wystąpił w 167 ligowych meczach Ruchu, w których strzelił 66 bramek. Największy sukces święcił w roku 1989, gdy był liderem drużyny, która wywalczyła mistrzostwo Polski. Warzycha sięgnął też wtedy po tytuł "króla strzelców".

Po znakomitym sezonie został kupiony przez Panathinaikos Ateny, w którym rozegrał aż 503 oficjalne spotkania. Dla drużyny ze stolicy Aten grał do roku 2004. Strzelił 208 goli, cieszył się z pięciu tytułów mistrza kraju, grał w Lidze Mistrzów.

Warzycha był też podporą reprezentacji Polski, w której rozegrał 50 spotkań i strzelił dziewięć bramek. Po zakończeniu kariery osiadł na stałe w Grecji, gdzie pracuje jako trener.

Znakomity piłkarz wierzył, że skończy karierę na Cichej, ale niestety do tego nie doszło. - Gdy skończy mi się kontrakt w Grecji będę już miał 35 lat, a to już moment na sportową emeryturę. Ale z drugiej strony Albin Wira czy Leszek Wrona też byli w podobnym wieku, gdy doszli do drużyny w 1989 roku. I wtedy właśnie po raz ostatni zdobyliśmy mistrzostwo Polski. A Ruch to klub, któremu wiele zawdzięczam. Gdyby nie występy w chorzowskiej drużynie, nigdy nie trafiłbym do Grecji. A przecież dzięki grze za granicą ułożyłem sobie całe życie - mówił przed laty.

Niewykluczone, że Warzycha w przyszłości wróci na Cichą, ale już jako trener - był już przecież kilka razy przymierzany do tej funkcji.

Legenda Ruchu...



... Panathinaikosu...



... a także w roli młodego Gerarda Cieślika



Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>