Sport.pl

Sparing Ruchu Chorzów obserwował słynny Andrij Szewczenko [PROSTO Z TURCJI]

Stało się. W ostatnim z zimowych sparingów Ruch Chorzów poniósł pierwszą porażkę. Mecz z Worsklą Połtawą to było ostatnie i dobre przetarcie przed inauguracją rundy rewanżowej ekstraklasy.


Po dwunastu dniach tureckiego zgrupowania przyszedł czas na próbę generalną, która miała dać odpowiedź, czy Ruch jest gotowy do wiosennej walki o utrzymanie w lidze. Po drugiej stronie boiska zgodnie z planem stawił się ukraiński zespół Worskla Połtawa.

Ciekawa była otoczka spotkania. Gdy ekipa niebieskich przyjechała na teren kompleksu sportowego w Side, okazało się, że wzdłuż boiska stoi kilkanaście białych krzeseł, których pilnował - ubrany w czerwoną kurtkę - przedstawiciel piłkarskiej federacji Ukrainy. Z czasem okazało się, że jedno z krzeseł zajął Andrij Szewczenko - przez lata podpora ukraińskiej kadry i gracz m.in. Dynama Kijów, AC Milan i Chelsea.

- Szewczenko jest tutaj w gronie szkoleniowców, którzy są w trakcie kursu trenerskiego. Obserwacja meczu jest częścią programu - wyjaśnił przedstawiciel federacji.

Próbowaliśmy namówić Szewczenkę na krótką rozmowę, ale odmówił. - Jestem tutaj w pracy. Nie czas na wywiady - odpowiedział grzecznie.

Piłkarze Ruchu chyba nie do końca wierzyli dziennikarzom, którzy mówili im w drodze na boisko, że na trybunach siedzi taka piłkarska znakomitość. - Siedzi na trybunach? A gdzie tu trybuny? - rzucił Rafał Grodzicki, stoper niebieskich.

Grodzicki zagrał tym razem na środku obrony z Marcinem Malinowskim. Czy właśnie taki duet stoperów będzie bronił bramki Ruchu 14 lutego, gdy niebiescy zainaugurują rundę rewanżową ekstraklasy meczem z Piastem Gliwice? Gdyby mecz z Worskla miał dać odpowiedź na wszystkie kadrowe pytania, to numerem jeden w bramce niebieskich jest Matus Putnocky, a Daniela Dziwniela zastąpi na lewej obronie Rołand Gigołajew.

Niebiescy niemal równo rok temu także zagrali w Turcji z Worsklą i wygrali po bramce Macieja Jankowskiego. Prezes Dariusz Smagorowicz przypominał, że Ruch strzelił wtedy bramkę na początku spotkania, a potem niemal cały czas bronił prowadzenia.

Środowe spotkanie zaczęło się dla chorzowskiej drużyny równie dobrze. Jakub Kowalski, król asyst tureckiego zgrupowania, pięknie dograł piłkę wprost na głowę Grzegorza Kuświka, a ten z kilku metrów, po koźle, wpakował ją do siatki Ukraińców.



Zawodnicy z Połtawy szybko zabrali się za odrabianie strat i już do końca pierwszej połowy to oni dyktowali warunki gry. To naprawdę mocny zespół. Budżet klubu z Połtawy sięga 10 milionów euro. Worskla tej zimy pracuje w Turcji już na trzecim zgrupowaniu!

Mecz z Ukraińcami był dla niebieskich dziewiątym zimowym sparingiem. Do środowego spotkania niebiescy byli niepokonani, tylko dwa mecze zremisowali. Gdy jednak do bramki Ruchu drugą piłkę wpakował Oleg Miszczenko, stało się jasne, że na tej znakomitej statystyce prawdopodobnie pojawi się pierwsza rysa.

Ruch jednak wcale nie musiał tego meczu przegrać. Znakomitą okazję zmarnował bowiem Kuświk. Za słabo uderzył też z pola karnego Gigołajew.

Ruch Chorzów - Worskla Połtawa 1:2 (1:1)

Bramki: 1:0 Kuświk (3.), 1:1 Siczkaruk (29.), 1:2 Miszczenko (57.)

Ruch: Putnocky (72. Lech) - Konczkowski, Grodzicki, Malinowski (75. Helik), Gigołajew - Kowalski, Surma (82. Efir), Starzyński, Babiarz, Zieńczuk (67. Szyndrowski) - Kuświk 

Która drużyna najbardziej wzmocni się przed startem ekstraklasy:
Więcej o:
Komentarze (5)
Sparing Ruchu Chorzów obserwował słynny Andrij Szewczenko [PROSTO Z TURCJI]
Zaloguj się
  • tegesik49

    Oceniono 9 razy 7

    jak widać po relacji z meczu Ukraińcy to nie tylko debile na wojnie z Rosją.To debile także na boisku. Sparring to nie wojna . Odpie... im równo w każdej dziedzinie życia.
    Aha, Wołyń pamiętamy!!!!

  • sylwesterruch

    Oceniono 10 razy -2

    świetny skład,świetne wzmocnienia,wynik to przypadek,wszystko jest super pozdrawiam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX