Sport.pl

Grzegorz Kuświk docenił zachowanie kolegi. "Ruszył i poprzestawiał" [PROSTO Z TURCJI]

Grzegorz Kuświk, najlepszy napastnik Ruchu Chorzów, jest przekonany, że na mecz z Piastem Gliwice niebiescy będą w optymalnej formie. - Nie mamy się czego obawiać - mówi.
Kuświk zakończył tureckie zgrupowanie bramką.

- Przez pierwszy kwadrans wyglądaliśmy nieźle, strzeliliśmy bramkę. Później, niestety, nasza
gra siadła. Przeciwnik przejął kontrolę nad meczem. Także dlatego z pierwszej połowy nie możemy być zadowoleni - mówił Kuświk, który ocenił, że po przerwie gra niebieskich wyglądała lepiej. - Potrafiliśmy dłużej utrzymać się przy piłce. Tworzyliśmy kolejne sytuacje. Sam powinienem skończyć mecz z dwoma, a może i trzema golami. Strzeliłem tylko jedną bramkę, więc ze swojego występu nie mogę być do końca zadowolony - podkreślał.

Kuświk odniósł się też do sytuacji z końcówki meczu. Sędzia skrócił sparing o dwie minut, gdyż po faulu Bartłomieja Babiarza zawodnicy zaczęli się przepychać na środku boiska.

- Było ostro. Rywal od samego początku grał bardzo agresywnie. Staraliśmy się temu przeciwstawić. Na koniec meczu zaiskrzyło. Rafał Grodzicki ruszył i poprzestawiał tam wszystkich. Musimy stanowić drużynę także w takich momentach. Sędzia zakończył spotkanie przed czasem. Może i dobrze, bo w samej końcówce mogło być jeszcze gorzej - dodał.

- Było to fajne przetarcie przed ligą. Po powrocie będziemy mieli chwilkę wolnego, a później jeszcze tydzień treningów. Myślę, że na mecz z Piastem Gliwice będziemy już w optymalnej formie. Jestem optymistą. Nie mamy się czego obawiać - zakończył.



Która drużyna najbardziej wzmocni się przed startem ekstraklasy:
Więcej o: