Sport.pl

Z łóżka prosto na boisko. Snajper Ruchu Chorzów nie zawiódł

Grzegorz Kuświk nie zawodzi. Snajper Ruchu Chorzów mimo osłabienia po chorobie strzelił bramkę w meczu z Piastem Gliwice.
Kuświk zachorował po powrocie niebieskich z obozu w Turcji. Jeszcze w czwartek miał wysoką gorączkę i jego występ w sobotnim meczu z Piastem Gliwice stał pod dużym znakiem zapytania.

Na szczęście zawodnik uporał się z chorobą, wybiegł na boisko i strzelił dziewiątego gola w sezonie.

- Potrzebna była mi ta bramka. Najważniejsze zawsze jest jednak dobro drużyny i kolejne zwycięstwa. Nasze miejsce w tabeli jest, jakie jest, dlatego podczas spotkania z Piastem towarzyszyła nam duża presja. Jesteśmy zadowoleni z wyniku, choć tych bramek mogło być więcej - mówił Kuświk.

W meczu z zespołem z Gliwic niebiescy imponowali formą szczególnie po przerwie. - Pierwsza połowa zaczęła się dla nas dobrze i tylko żal, że w pierwszych 20 minutach nie udało nam się strzelić bramki.

Niestety, potem wyglądało to już średnio. Pierwszemu spotkaniu po przerwie zawsze towarzyszą dodatkowe emocje, stąd chyba ten chwilowy chaos w naszej grze. W przerwie trener nas uczulał, żebyśmy uwierzyli w siebie. Myśleli pozytywnie. To był chyba klucz do zwycięstwa. Zaczęliśmy lepiej wymieniać piłkę. Każdy poczuł się pewniej. Później strzeliliśmy dwa gole i wyglądało to tak, jak powinno - stwierdził najlepszy napastnik chorzowian.



Więcej o:
Komentarze (4)
Z łóżka prosto na boisko. Snajper Ruchu Chorzów nie zawiódł
Zaloguj się
  • domin1920

    Oceniono 9 razy 7

    Don ośle gdzie te 0:0 ? hehehe. Dwa szybkie ciosy i po szpilu.Jak to dobrze że Kuświk został. Jednego jestem pewny, ze zamienimy się miejscami w tabeli ze szczewami na koniec ligi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX