Gracz Ruchu Chorzów skorzystał z niefortunnego zagrania piłkarza Piasta

Jakub Kowalski, pomocnik Ruchu Chorzów, potwierdził, że jego wysoka forma w zimowych sparingach nie była przypadkiem.
Kowalski był wyróżniającym się zawodnikiem niebieskich w spotkaniu z Piastem Gliwice. Prawoskrzydłowy podsumował dobrą grę bramką, którą zdobył po sprytnym uderzeniu głową.

- W tamtej sytuacji bardzo dobrą wrzutkę dostał Grzesiek Kuświk, który potem wycofał piłkę na piąty metr, do mnie. Uderzyłem z pierwszej piłki, ale strzał zablokowali obrońcy Piasta. Na szczęście Szeliga zrobił to tak niefortunnie, że skierował piłkę na moją głowę. Pozostało mi więc jedynie uderzyć w bok - opowiadał Kowalski, który już podczas zimowych sparingów był kluczowym graczem niebieskich.

- Będziemy chcieli iść cały czas drogą, którą zapoczątkowaliśmy w sparingach, czyli od zwycięstwa do zwycięstwa. Wygrane budują. W meczu z Piastem nie było wiele filozofii i pięknej gry. To był typowy mecz walki. Chwała chłopakom za to, że nikt nie odstawił nogi. Każdy dawał z siebie wszystko. Myślę, że wygraliśmy głównie dzięki temu - zakończył piłkarz Ruchu.



Więcej o: