Ruch Chorzów zmierza na stadion jak z koszmaru. A z nim tysiąc fanów!

Ruch Chorzów po udanej inauguracji rundy wiosennej musi się zmierzyć się z koszmarem, który nęka go od lat.


Ruch rozpoczął ligowe granie w roku 2015 od pewnej wygranej z Piastem Gliwice (2:0). Strata do drużyn, z którymi niebiescy rywalizują o utrzymanie w Ekstraklasie, zmalała, ale do pełni szczęścia wciąż daleko.

Na Cichej nie ukrywają, że aby na dobre wykaraskać się z problemów, niebiescy potrzebują serii zwycięstw. Teraz przed Ruchem wyjazdowe spotkanie z Lechem, a to jeden z tych rywali, z którym chorzowskiej drużynie idzie jak po grudzie.

Od momentu powrotu zespołu z Cichej do Ekstraklasy Ruch rozegrał w Poznaniu siedem spotkań. Sześć razy przegrał, a jeden mecz zremisował. Po drodze przytrafiały się niebieskim tak upokarzające wpadki jak 2:6 i 0:4. - W Poznaniu zawsze gra nam się ciężko, ale mam nadzieję, że przełamiemy złą passę. Z Piastem też przecież od dawna nie mogliśmy wygrać u siebie - przypomina Marek Zieńczuk, pomocnik niebieskich.

O punkty może być tam łatwiej, że Ruch będzie mógł liczyć na stadionie Lecha na liczne wsparcie swoich fanów. W poniedziałek ruszyła sprzedaż wejściówek na niedzielne spotkanie. Niewykluczone, że Ruch będzie wspierać na wyjeździe aż tysiąc osób.

- Doping fanów zawsze buduje zespół. Podczas meczu z Piastem Gliwice kibice byli naszym dwunastym zawodnikiem - mówi Matus Putnocky, słowacki bramkarz, który tym meczem debiutował w polskiej lidze.

Ruch w Poznaniu

2007/08: Lech - Ruch 6:2

2008/09: Lech - Ruch 1:1

2009/10: Lech - Ruch 3:1

2010/11: Lech - Ruch 1:0

2011/12: Lech - Ruch 3:0

2012/13: Lech - Ruch 4:0

2013/14: Lech - Ruch 4:2

Więcej o: