Sport.pl

Ruch Chorzów kiedyś wygrywał w Poznaniu. "Jeśli spadniemy, to zaj..."

Przed Ruchem Chorzów wyjazdowy mecz z Lechem Poznań - rywalem, który w ostatnich latach niebieskim wybitnie nie leży.
Kulisy sportowych wydarzeń na Śląsku. Dołącz do nas na Facebooku >>

Na początku tego tygodnia przypominaliśmy, jak Ruch radził sobie w minionych latach w Poznaniu. Generalnie nie ma powodów do dumy...

Poczynając od sezonu 2007/08, gdy Ruch wrócił do ligi, niebiescy przegrali z Lechem sześć z siedmiu wyjazdowych spotkań. Punkty urwali drużynie z Wielkopolski tylko raz - w sezonie 2008/09 (1:1).

Szukając ostatniego wygranego meczu Ruchu w Poznaniu, trzeba się cofnąć aż do sezonu 1999/2000. Niebiescy radzili sobie wtedy nadspodziewanie dobrze. Z Lechem chorzowianie zmierzyli się w ósmej kolejce i byli wtedy liderem rozgrywek.

A oto protokół z tamtego spotkania.

Lech - Ruch Chorzów 1:2 (1:1)

Bramki: Piskuła (29. z karnego po zagraniu ręką Baszczyńskiego) - Lech; Paluch (20. z podania Molka), Bizacki (68. z podania Molka) - Ruch. Widzów 6 tys.

Lech: Kokoszanek - Głowacki, Drajer Ż, Bocian Ż, Zawadzki (66. N'norom) - Kaczorowski Ż, Scherfchen, Gruber, Piskuła Ż (74. Najewski) - Kubicki (46. Żurawski), Maćkiewicz.

Ruch: Wierzchowski - Surma, Baszczyński Ż, Masternak, Jamróz - Mizia Ż, Wleciałowski, Molek Ż (90. Smoliński), Dubicki (64. Gorawski) - Paluch, Bizacki.



W składzie niebieskich jest więc nadal Łukasz Surma, który 16 lat temu zagrał w podstawowym składzie chorzowskiej drużyny. "W pierwszej połowie mecz był niezły, po przerwie poziom był żenujący. Chorzowianie wygrali, bo byli lepsi w środku pola. Kibice Lecha grozili piłkarzom. - Jak spadniemy, zaj... - krzyczeli w drugiej połowie. W roli trenera Lecha debiutował Marian Kurowski" - pisała o tamtym meczu Gazeta Wyborcza.

Lech ostatecznie spadł wtedy z ligi, a Ruch zakończył sezon na trzeciej pozycji.

Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>

Kto po pierwszych tegorocznych meczach ekstraklasy wygląda najlepiej?
Więcej o: