Sport.pl

Dawny as niebieskich chwali Matusa Putnockiego. "Duże wzmocnienie"

W Lechii jest trochę gwiazd, ale tam, gdzie jest ich wiele, tam się cyrk nie udaje - mówi Tadeusz Małnowicz, niebieski mistrz Polski z 1979 roku.
Małnowicz, przed laty świetny napastnik Ruchu Chorzów, widzi postęp w grze niebieskich.

- Gra zespołu jest bardziej konsekwentna. Do tego tracimy mniej bramek. Myślę, że drużyna się rozkręci i ten bilans trenera Fornalika po powrocie do Ruchu będzie się stopniowo poprawiał - mówi. Dobrze ocenia też nowe twarze w zespole Matusa Putnockiego i Pawła Oleksego.



- Duży plus dla Matusa za te dwa pierwsze mecze. Jego obrona główki Wilczka ze spotkania z Piastem to było mistrzostwo świata. W Poznaniu obronił rzut karny, co nie było łatwe. To duże wzmocnienie Ruchu. Oleksy na boku obrony też bardzo pozytywnie się zaprezentował. To nie jest przypadkowy chłopak. Trochę już w tę piłkę gra. Wydaje mi się, że również będzie wzmocnieniem zespołu - chwali Małnowicz.

W piątek Ruch zmierzy się Lechią Gdańsk, do której zimą, podobnie jak latem, trafiło kilku uznanych zawodników.

- W Lechii jest trochę gwiazd, ale tam, gdzie jest ich wiele, tam się cyrk nie udaje. Gdańszczanie na pewno są w naszym zasięgu - podkreśla dawny as niebieskich.

Górnik Zabrze i Ruch Chorzów zdobyli dotąd po czternaście tytułów mistrza Polski. Który z tych klubów szybciej sięgnie po piętnasty tytuł?
Więcej o: