Sport.pl

Co musisz wiedzieć przed meczem Ruchu Chorzów z Lechią Gdańsk. Nasza ściąga

Przed Ruchem Chorzów jedno z tych spotkań, które trzeba bezapelacyjnie wygrać. Łatwo powiedzieć, trudniej dokonać. Lechia uchodzi za zespół, który tylko przypadkiem zaplątał się w końcówce ligowej tabeli, a jego ambicje wciąż sięgają pozycji medalowych.


Pozycja Ruchu od wielu tygodni czy nawet miesięcy jest zła. Zespół, który w minionym sezonie zadziwił Polskę i skończył rozgrywki na trzeciej pozycji, obecnie broni się przed spadkiem. Na pewno nie jest to jeszcze obrona z gatunku tych rozpaczliwych, ale jednak nad szatnią niebieskich wciąż świeci się czerwone światło, które trzeba jak najszybciej zgasić. Co warto wiedzieć przed piątkowym meczem z Lechią...

Wychodzenie z dołka

Ruch nie opuści strefy spadkowej, nawet jeżeli wygra z Lechią Gdańsk. Niebiescy tracą do bezpiecznego miejsce trzy punkty, ale nawet jeżeli zrównają się z Koroną Kielce (gra na wyjeździe z Jagiellonią Białystok), to pozostaną niżej, gdyż jesienią przegrali z Koroną na Cichej (0:1).

Dylemat trenera Waldemara Fornalika

Szkoleniowiec musi się zmierzyć przed meczem z Lechią z przynajmniej dwoma kadrowymi problemami. Pierwszy - ten bardziej oczywisty - dotyczy zestawienia linii ataku. Z meczu z Lechią na własną prośbę (pyskówka z sędzią) wyeliminował się Grzegorz Kuświk, który w ostatnim spotkaniu z Lechem Poznań został ukarany czwartą żółtą kartką w sezonie i w piątek na boisko nie wybiegnie.

Kto zastąpi najlepszego strzelca niebieskich? Stawiamy, że Eduards Visnakovs. Łotysz, który miał się wypromować na Cichej i z czasem trafić do lepszego, zagranicznego klubu - na razie musi godzić się z rolą rezerwowego. W dużej mierze wynika to z przekonania trenera Fornalika do gry jednym napastnikiem. Co do Visnakovsa to na jego przykładzie widać, że nawet ze słabego Ruchu można trafić choćby do 2. Bundesligi, bo jeżeli wierzyć działaczom niebieskich, to Łotysz miał tej zimy ofertę właśnie z niemieckiego drugoligowca.

Bez Malinowskiego ani rusz?

Po powrocie na Cichą Rafała Grodzickiego wydawało się, że zestawienie środka obrony jest znane. Grodzicki i Piotr Stawarczyk to był w przeszłości duet, który zapewniał niebieskim spokój i solidną grę w tyłach.

Tyle że w pierwszym meczu wiosny z Piastem Gliwice trener Fornalik postawił na parę Malinowski - Grodzicki i chorzowski zespół gola nie stracił. Niestety, Malinowski w czasie meczu doznał urazu kolana, który wyeliminował go również ze spotkania z Lechem. A w Poznaniu Grodzicki ze Stawarczykiem wcale już tak dobrze nie wyglądali. Więcej, momentami wyglądali źle. Teraz zasadnym jest więc pytanie, czy nie wrócić do zestawienia z Malinowskim. Jeżeli doświadczony kapitan jest w pełni sił, to tak może się właśnie stać. Jeżeli jednak zdrowia brakuje, to nie ma co ryzykować.

Liczby za Ruchem

Tak wiemy, że statystyka to takie zaklinanie rzeczywistości, ale jednak miło spojrzeć na dokonania niebieskich w ostatnich meczach na Cichej. Z pięciu ostatnich domowych spotkań niebiescy wygrali aż cztery. Na rozkładzie mają m.in. Jagiellonię (5:2) i Śląsk Wrocław (1:0). Lechia dla odmiany zawodzi. Pięć ostatnich meczów to trzy porażki i dwa remisy, czyli raczej średnio.

Górnik Zabrze i Ruch Chorzów zdobyli dotąd po czternaście tytułów mistrza Polski. Który z tych klubów szybciej sięgnie po piętnasty tytuł?
Więcej o:
Komentarze (6)
Co musisz wiedzieć przed meczem Ruchu Chorzów z Lechią Gdańsk. Nasza ściąga
Zaloguj się
  • sylwesterruch

    Oceniono 3 razy 1

    Każdy inny wynik niz zwycięstwo Ruchu będzie duzym rozczarowaniem,zarty sie skonczyly hmm moj typ to 2-1,pozdrawiam

  • James Nguyen

    Oceniono 2 razy -2

    Witajcie! O godzinie 18:00 rozpocznie się mecz miedzy Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk i link do darmowego
    streamu poniżej:
    www.youtube.com/watch?v=udEZEHVkz8E

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX