Sebastian Mila rozczarowany po meczu z Ruchem Chorzów. "Starcie dwóch stylów"

Ruch Chorzów podzielił się punktami z Lechią Gdańsk, wszyscy czuli po meczu niedosyt.
Sebastian Mila, pomocnik Lechii, był rozczarowany wynikiem meczu w Chorzowie.

- Tak jest zawsze, gdy nie wygrywamy. Pocieszające jest natomiast to, że jesteśmy wiosną niepokonani - mówił piłkarz, który został zmieniony pod koniec spotkania. - Tak dzieje się w każdym meczu, więc można powiedzieć, że nic w tym dziwnego. Mamy liczną i wyrównaną kadrę. Każdy chce grać - uzasadniał.

- To był mecz, w którym w pierwszej połowie warunki dyktował Ruch, a po przerwie więcej z gry miał już nasz zespół. Staraliśmy się grać szybko, po ziemi. Ruch postawił na długie piłki i przerzuty. To było starcie dwóch stylów, które wyszło na remis - ocenił Mila.



Z rezultatu nie był też zadowolony Łukasz Surma, pomocnik Ruchu. - Na pewno chcieliśmy ten mecz wygrać, ale Lechia postawiła trudne warunki. Jestem zawiedziony remisem, ale trzeba przyznać, że to sprawiedliwy wynik. Po raz kolejny zmienił się skład naszej defensywy, a to też na pewno nie pomaga. Tyle że nie ma co narzekać, gdyż z takimi problemami zmagają się wszystkie drużyny - mówił Surma.

Górnik Zabrze i Ruch Chorzów zdobyli dotąd po czternaście tytułów mistrza Polski. Który z tych klubów szybciej sięgnie po piętnasty tytuł?