Obrona to wielka słabość Ruchu Chorzów. Czas na kolejną zmianę

Ruch Chorzów co mecz zmienia ustawienie na środku obrony. W najbliższym spotkaniu z Pogonią Szczecin zespół czeka kolejna roszada.
Środek obrony - newralgiczny punkt każdej drużyny, to także wielka słabość Ruchu Chorzów. Niebiescy stracili dotąd 31 bramek. Nie jest to najgorszy wynik w lidze. Najsłabszy w ekstraklasie Zawisza Bydgoszcz stracił 42 bramki. Więcej goli po stronie strat ma też Podbeskidzie Bielsko-Biała (36), które przecież zajmuje miejsce w czołowej ósemce.

Za Ruchem trzy wiosenne mecze i trzy zmiany na pozycjach stoperów. Rundę zaczął duet Rafał Grodzicki - Marcin Malinowski. Potem - po kontuzji Malinowskiego - do składu dołączył Piotr Stawarczyk. Układ Stawarczyk - Grodzicki też się jednak nie sprawdził i w meczu z Lechią Gdańsk za Stawarczyka zagrał już Michał Helik. Teraz przed niebieskimi spotkanie z Pogonią Szczecin, w którym z powodu nadmiaru żółtych kartek na pewno nie zagra Grodzicki. Kto następny?

Zmiany dotyczą też pozycji lewego obrońcy. Po tym, jak z drużyną pożegnał się Daniel Dziwniel, o miejsce w podstawowej jedenastce rywalizują Rołand Gigołajew i Paweł Oleksy. W tej sytuacji na prawdziwą ostoję i pewniaka w obronie wyrasta Martin Konczkowski, który zagrał w pełnym wymiarze czasu we wszystkich wiosennych spotkaniach.

Facebook? » | A może Twitter? »


Górnik Zabrze i Ruch Chorzów zdobyli dotąd po czternaście tytułów mistrza Polski. Który z tych klubów szybciej sięgnie po piętnasty tytuł?
Więcej o: