Sport.pl

Bajeczne uderzenie Bartłomieja Babiarza. Jak je skomentował gracz Ruchu Chorzów?

Ruch Chorzów zdobył trzy cenne punkty w meczu z Pogonią Szczecin. Także za sprawą pięknego strzału Bartłomieja Babiarza.


Pomocnik Ruchu pięknie przymierzył z narożnika pola karnego. Mocno uderzona piłka wpadła lobem za plecy bramkarza Pogoni. - Przypadek... - zażartował na pytanie o strzał i piękną bramkę Bartłomiej Babiarz, ale zaraz oczywiście dodał, że właśnie tak chciał uderzyć. - Przede wszystkim chciałem trafić w światło bramki - mówił. - Po ostatnim meczu z Lechią Gdańsk (1:1) czuliśmy niedosyt, bo jednak wtedy nie tyle zdobyliśmy punkt, co straciliśmy dwa. W meczu z Pogonią liczyła się tylko wygrana. Chcemy zwyciężać, łapać kontakt z drużynami, która wciąż są przed nami. Innej drogi nie ma - tłumaczył piłkarz niebieskich. Spotkanie z Pogonią było o tyle niecodzienne, że na trenerskiej ławce rywala usiadł były sztab szkoleniowy niebieskich, czyli Jan Kocian, Dariusz Fornalak i Karol Michalski. - Czy to było takie niecodzienne? Zdarza się. Trenerzy zawsze potrafią rozpracować rywala, ale tym razem rzeczywiście znali Ruch jakby bardziej - uśmiechał się Babiarz.

Górnik Zabrze i Ruch Chorzów zdobyli dotąd po czternaście tytułów mistrza Polski. Który z tych klubów szybciej sięgnie po piętnasty tytuł?
Więcej o: