Sport.pl

Ruch Chorzów nie zatrzymał Zawiszy Bydgoszcz. Strata bezcennych punktów

Zawisza ani myśli żegnać się z Ekstraklasą. Zespół z Bygdoszczy stracił na Cichej pierwszego gola w 2015 roku, ale trzy punkty i tak wywiózł.


- Tego jeszcze nie było, żebyśmy mieli przy Cichej jednocześnie mecz na dnie i na szczycie. Ruch i Zawisza, dwie ostatnie drużyny w tabeli, "zapracowały" na swoje pozycje jesienią, ale w nowej rundzie odrabiają straty aż miło - pisał w swoim przedmeczowym felietonie Wojciech Kuczok, pisarz, dramaturg, scenarzysta i kibic niebieskich.

Zawisza rzeczywiście przeszedł w ostatnich tygodniach zaskakującą metamorfozę i z chłopca do bicia, pewniaka do spadku, stał się drużyną, która wiosną punktuje najlepiej w lidze. Kolejne wygrane, ale i mecze bez straty gola sprawiły, że zespół z Bydgoszczy nabrał nie tylko pewności, ale i jakości w swojej grze.

Spotkanie na Cichej niby toczyło się przy lekkiej przewadze chorzowskiej drużyny, ale Zawisza bez najmniejszego problemu gasił kolejne zagrania niebieskich. Nieliczne akcje, które wyprowadzał zespół z Bydgoszczy, niestety dla miejscowych pokazywały, że defensywa Ruchu nie jest w najlepszej dyspozycji. Zagrania obrońców Ruchu były niepewne, obarczone zbyt dużym ryzykiem.

I to się potwierdziło, gdy Zawisza przycisnął mocniej. Najpierw dobrze wykonany rzut wolny zakończony strzałem głową Andre Micaela, a potem szybka, oskrzydlająca akcja i Matus Putnocky, bramkarz Ruchu, dwa razy szukał piłki za plecami.

Ruch zawodził, kibice psioczyli. Sytuacja była podwójnie trudna, gdy pamiętało się o tym, że Zawisza w tym roku gola jeszcze nie stracił. Znakomitą statystykę Grzegorza Sandomierskiego, bramkarza Zawiszy, mógł popsuć Grzegorz Kuświk, ale po dobrej akcji posłał piłkę tuż obok słupka.

Większą precyzją popisał się już Martin Konczkowski. To było szybkie, wręcz bilardowe zagranie. Kuświk odegrał, Konczkowski kopnął z dużego palca i Sandomierski skapitulował. 506 minut - tak długo bramkarz zespołu z Bydgoszczy był niepokonany w lidze.

Ruch mógł doprowadzić do wyrównania jeszcze przed przerwą i to znowu za sprawą Konczkowskiego. Obrońca niebieskich dobrze się ustawił w polu karnym, a piłka spadła mu przed nosem tak, że tylko walić w nią ile sił z woleja. Niestety, wychowanek Wawelu Wirek nie trafił czysto w piłkę.

Na drugą połowę Ruch wyszedł z dwoma napastnikami. Do Kuświka dołączył Eduards Visnakovs, którego trafienie zapewniło niebieskim trzy punkty podczas minionej kolejki w Bełchatowie. Kto jednak sądził, że teraz niebiescy ruszą na rywala ze zdwojoną siłą, musiał poczuć się zawiedziony. Niebiescy co prawda przeważali, ale ich pomysł na grę kończył się w okolicach linii pola karnego Zawiszy.

W czwartej minucie doliczonego czasu gry bliski zdobycia wyrównującego gola był Michał Efir, ale Sandomierski popisał się fantastyczną interwencją i zatrzymał piłkę na linii bramkowej.

Dzięki wygranej zespół z Bydgoszczy zbliżył się do niebieskich na cztery punkty.

Więcej o:
Komentarze (5)
Ruch Chorzów nie zatrzymał Zawiszy Bydgoszcz. Strata bezcennych punktów
Zaloguj się
  • 1aniolg

    Oceniono 26 razy 24

    Ciekawe z czego GIL przedłużył mecz o 4 minuty?

  • byfor

    Oceniono 25 razy 21

    Zawisza pokazał znacznie więcej jakości i miał więcej ciekawszych sytuacji. Generalnie jako kibic Zawiszy spodziewałem się trochę więcej po Ruchu. Fajnie że wygraliśmy, pozdrawiam.

  • damiann87

    Oceniono 25 razy 19

    można przegeać mecz ale po walce i dobrej grze...a tego nie widziałem...z taka grą to można powoli szykować sie na derby z Gks-em katowice!!!!

  • xxxxxdonjuanxxxxx

    Oceniono 2 razy 2

    uuuu...widze,ze twardych "komentatorow" nie ma....pisza gdy tylko wygrywa ruch:), dla mnie ten wynik to żadna niespodzianka....sportowo ruch to dramat...na pocieszenie..Górnik w cale nie lepszy:)

  • Hanek Bina

    Oceniono 14 razy -6

    Gowa do gory modrzy łostało jesce wiela szpilu powodzynio. Die Knappen tyż przegrywo po piyrwszyj tajli, ubzdać siebie że bydzie lepi. Jesce Grubiorze grajom, bydzie za co wysłepać biyr jyno Gůrny Ślůnsk.prsk ludkowie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX