Zaskakująca decyzja trenera Ruchu Chorzów? Nie mają tego w planach

Dwa tygodnie przerwy od ligowych rozgrywek wcale nie zmartwiły Waldemara Fornalika. - Często taki oddech jest bardzo przydatny - mówi szkoleniowiec Ruchu Chorzów.
Kulisy sportowych wydarzeń na Śląsku. Dołącz do nas na Facebooku >>

Niebiescy nie spędzają przerwy od ligowej rywalizacji w najlepszych humorach. Ruch przegrał w ostatniej kolejce niezwykle ważne spotkanie z Zawiszą Bydgoszcz (1:2), ale teraz zespół koncentruje się już na przygotowaniach do Wielkich Derbów Śląska.

- W pierwszym tygodniu obciążenia treningowe będą mniejsze, bo wykonujemy testy sprawnościowe. A te nie są tak obciążające jak zwykły trening. Dajemy więc chłopkom trochę odpocząć - przyznaje Leszek Dyja, odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne piłkarzy z Cichej.

Waldemar Fornalik z uwagą śledzi wyniki testów. - Ich wyniki będą miały wpływ na to, pod jakim kątem będą odbywać się treningi. Na co będziemy kłaść nacisk - zaznacza szkoleniowiec niebieskich.

A jak będzie wyglądać praca w kolejnym tygodniu? - To już będzie normalny przedmeczowy mikrocykl. Wielkich różnic w przygotowaniu drużyny nie będzie. Tylko tyle, że otrzymamy świeże informacje na temat stanu motoryki zawodników - dodaje trener przygotowania fizycznego.

- To jest ostatni moment, kiedy można coś zrobić pod kątem kolejnej części sezonu. Przed nami jeszcze dwanaście meczów. To będą wymagające spotkania. Zawodnicy muszą być do nich dobrze przygotowani.

Nie mamy w planach żadnego sparingu, na pewno będą natomiast gry wewnętrzne. Dwa tygodnie to nie jest aż tak długi czas, by wybić drużynę z rytmu meczowego. Często taki oddech jest bardzo przydatny - przyznaje Fornalik.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>

Już w Poniedziałek Wielkanocny kolejne Wielkie Derby Śląska! Kto je wygra?
Więcej o: