Jak as Ruchu Chorzów dyscyplinował gracza Górnika Zabrze

PRZEGLĄD PRASY. Mariusz Śrutwa, przed laty napastnik Ruchu Chorzów, wraca na łamach ?Sportu? do przebiegu Wielkich Derbów Śląska.
ŚLĄSK.SPORT.PL na Facebooku. Czy już nas polubiłeś? >>

Po meczu w Zabrzu dyskutuje się nie tylko o wyniku, ale i o sytuacji z końcówki spotkania, gdy po faulu Michała Helika na Łukaszu Madeju na boisku doszło do awantury. - Czerwona kartka dla Helika była oczywista. Z drugiej strony - wcześniej kilka wejść Madeja było na żółtą kartkę. Madej prowokował też piłkarzy Ruchu. Sędzia powinien go wcześniej utemperować, a skoro tego nie uczynił, to ktoś w końcu nie wytrzymał i mu oddał - komentuje Śrutwa.

"Sport" przypomina, że przed laty także i Śrutwa miał na pieńku z Madejem - wtedy piłkarzem niebieskich. Ponoć - podczas jednego z treningów Ruchu - Śrutwa stoczył z wychowankiem ŁKS-u mały pojedynek na pięści. - Co działo się wtedy w Ruchu, to zostało na zawsze w naszej szatni. Dlatego zdradzę tylko, że ja miałem duży wkład w dyscyplinowanie Madeja, natomiast generalnie, to starsi zawodnicy temperowali młokosów. Przed laty w szatni Ruchu porządek i hierarchia były bardzo szybko przywracane. A do Łukasza mieliśmy pretensje za luzackie podejście do pucharowego meczu z Radomskiem - wspomina król strzelców ekstraklasy z sezonu 1997/1998.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>