Bramkarz Ruchu Chorzów: Z Legią musimy udowodnić, że to był wypadek przy pracy

Ruch Chorzów zawiódł w Kielcach, więc wrócił na Śląsk z tylko jednym punktem. Najmocniej na remis zapracował bramkarz Matus Putnocky.
Ruch Chorzów utrzyma się w ekstraklasie? Podyskutuj na Facebooku >>

- Dobrze, że ustrzegliśmy się straty bramki, bo pierwsza połowa nam kompletnie nie wyszła. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że musimy grać dużo szybciej piłką, bardziej kombinacyjnie. W drugiej połowie wyglądało to lepiej. Zdobyliśmy jeden punkt, który jest cenny, ale nie możemy się nim zadowalać. Z Legią musimy udowodnić, że to był wypadek przy pracy - stwierdził po meczu Putnocky.

Podobnie spotkanie w Kielcach ocenił Filip Starzyński, pomocnik niebieskich. - Można powiedzieć, że nie wyszliśmy na pierwszą połowę. Ciężko powiedzieć, dlaczego nasza gra tak wyglądała. Słabo zagraliśmy, bo nie potrafiliśmy się nawet utrzymać przy piłce. Chyba podeszliśmy do przeciwnika ze zbyt dużym respektem. W drugiej połowie wyglądało to zdecydowanie lepiej, jednak w tych akcjach, które sobie stworzyliśmy, zabrakło kończącego podania - ocenił Starzyński.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>