Ruch Chorzów. Zmartwienie Waldemara Fornalika

Waldemar Fornalik martwił się po meczu z GKS-em Bełchatów nie tylko porażką, ale i kontuzją Filipa Starzyńskiego.


- Ten mecz nam nie wyszedł. Problemy zaczęły się w momencie zejścia z boiska Filipa Starzyńskiego - mówił Fornalik, który potwierdził, że pomocnik niebieskich ma prawdopodobnie złamane żebra. - Już na początku widzieliśmy, że drużyna z Bełchatowa jest bardzo bojowo nastawiona. W ostatnim meczu z Piastem Gliwice było widać olbrzymi progres w grze tego zespołu, nawet mimo porażki 3:6. GKS był w Chorzowie świetnie dysponowany. Tymczasem my po zejściu Filipa nie potrafiliśmy przeprowadzać składnych akcji. W pewnym momencie udało nam się doprowadzić do wyrównania, ale to było za mało, żeby myśleć o punktach. Arek Piech również był świetnie dysponowany - cztery akcje, cztery bramki. Musimy jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu. Wyciągnąć wnioski i myśleć o tym, co przed nami, bo to jest najistotniejsze - podkreślał.