Sport.pl

Ruch Chorzów. "Zawaliliśmy pierwszą rundę, ale na urlopy zasłużyliśmy"

Ruch Chorzów dzięki wygranej z Zawiszą Bydgoszcz zakończył sezon na dziesiątej pozycji.
Niebiescy długo okupowali miejsce zagrożone spadkiem, ale ostatecznie finiszowali na dobrym, dziesiątym miejscu. - Zawaliliśmy pierwszą część sezonu, ale potem graliśmy coraz lepiej. Zasłużyliśmy na urlopy. W grupie spadkowej przytrafiła nam się tylko jedna poważna wpadka - porażka na własnym stadionie z GKS-em Bełchatów. Zawisza na pewno rozpoczął mecz zdeterminowany, z wiarą w utrzymanie. Wydaje mi się jednak, że to my dyktowaliśmy warunki gry. Straciliśmy co prawda bramkę, ale szybko wróciliśmy na właściwie tory. Po raz kolejny naszym atutem były stałe fragmenty gry. To cieszy, bo jednak przez większą część sezonu wyglądało to kiepsko - opowiadał Bartłomiej Babiarz, jeden z najrówniej grających zawodników niebieskich w sezonie 2014/15. Pomocnikowi Ruchu właśnie wygasa kontrakt z klubem z Cichej i dziś trudno przesądzić, czy umowa zostanie przedłużona. - Nie otrzymałem żadnej propozycji z klubu. Na razie wyjeżdżam na wakacje. A co będzie potem? Nie wiem - mówił piłkarz. Po meczu plotkowano, że zawodnik może wyjechać do... Chin, ale Babiarz nawet nie zająknął się o tym kierunku.

Czy Tomasz Hajto utrzyma GKS Tychy w pierwszej lidze?
Więcej o: