Ruch Chorzów. Zakaz transferowy straszy na Cichej

Działacze Ruchu Chorzów zabrali się za budowę nowej drużyny, ale wciąż muszą pamiętać o tym, że na klubie ciąży zakaz transferowy.


Zakaz nałożyła na klub Komisja Dyscyplinarna PZPN, a kara ma związek z rzekomym długiem niebieskich z czasów, gdy klubem zarządzało stowarzyszenie.

- Decyzja komisji siedzi z tyłu głowy, ale liczymy na skuteczne odwołanie - mówi Mirosław Mosór, dyrektor sportowy klubu.

Na Cichej zanosi się na poważne zmiany w kadrze zespołu. Niebieskiej koszulki nie założą już Piotr Stawarczyk, Marcin Malinowski i Marcin Kuś. Klub zrezygnował również z Jakuba Kowalskiego. Na Cichej nie zagra też Bartłomiej Babiarz, który podpisał dwuletni kontrakt z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza.

Propozycje podpisania nowych umów otrzymali natomiast Marek Szyndrowski i Marek Zieńczuk.

Wciąż ważą się losy Grzegorza Kuświka i Filipa Starzyńskiego. Spekuluje się, że większe szanse są na to, że kontrakt przedłuży Starzyński. Kuświk ma być bowiem już jedną nogą w pierwszoligowym klubie z Japonii.

- Raczej tak, raczej nie... To są wszystko spekulacje. Żadne decyzje jeszcze nie zapadły. Do czwartku wiele powinno się wyjaśnić - mówi Mosór.

Sprawdź, kto się pojawił na pierwszym treningu niebieskich

Oprócz zawodników, którzy mają trenować na Cichej w tym tygodniu, do zespołu mają jeszcze dołączyć Artur Lenartowski (ostatnio Podbeskidzie) oraz Szymon Matuszek (Dolcan Ząbki).

Więcej o: