Ruch Chorzów. Mistrz Polski w barwach Legii blisko niebieskich

Ruch Chorzów stracił Grzegorza Kuświka, ale wciąż ważą się losy Filipa Starzyńskiego. - Zaproponowaliśmy mu dobre warunki, ale na decyzję piłkarza i jego menedżera wpływu już nie mamy - mówi Dariusz Smagorowicz, prezes klubu. 


Kuświk, najlepszy napastnik Ruchu, jest bardzo blisko transferu do Turcji. To kolejny w ostatnich latach piłkarz linii ataku, który wypromował się na Cichej. Wcześniej byli to również Artur Sobiech, Arkadiusz Piech i Maciej Jankowski. Teraz kolej na następnych.

O miejsce, które zwolnił Kuświk powalczą Michał Efir i Eduards Visnakovs.

Kuświk to kolejny po Bartłomieju Babiarzu (przeszedł do Termaliki Bruk-Bet Nieciecza) piłkarz podstawowego składu, który rozstał się z klubem na Cichej. A trzeba jeszcze dodać, że z powodu kontuzji kolan początek sezonu ma też z głowy obrońca Michał Helik.

W tej sytuacji ewentualna strata Starzyńskiego oznaczałaby, że zespół tak naprawdę trzeba byłoby budować na nowo. - Zaproponowaliśmy Filipowi dobre warunki, ale na decyzję piłkarza i jego menedżera wpływu już nie mamy. Wszystko powinno rozstrzygnąć się na dniach. Wciąż wierzę, że Filip zostanie z nami - mówi prezes Smagorowicz.

Na razie na Cichej nie ma nowych piłkarzy, o których w ciemno można powiedzieć, że zastąpią ubytki. Testy medyczne przeszli Szymon Matuszek (ostatnio Dolcan Ząbki) i Artur Lenartowski (Podbeskidzie)

Szanse na podpisanie umów ma wciąż zaciąg niemiecki, czyli Daniel Ujazdowski, Aykut Ozturk i Paweł Łysiak oraz Grecy poleceni przez Krzysztofa Warzychę: Vassilis Ioannidis i Themistoklis Potouridis.

- Nikogo nie skreślamy. Ci piłkarze otrzymali dobre rekomendacje, a my uznaliśmy, że warto ich sprawdzić. Pamiętam, że gdy wyciągaliśmy Daniela Dziwniela z trzeciej ligi niemieckiej, to też się z nas podśmiewywano. Tymczasem okazało się, że to my mieliśmy rację. Zawodnik wypromował się na Cichej, a potem trafił do silnej ligi szwajcarskiej - przypomina prezes.

Na co stać w tym sezonie Ruch Chorzów? Podyskutuj na Facebooku >>

Po rozpoczęciu przygotowań do sezonu trener Waldemar Fornalik podkreślał, że priorytetem jest zakontraktowanie piłkarza na pozycję stopera. W klubie z Cichej na razie na ten temat milczą.

Okazuje się jednak, że inny klub z naszego regionu starał się ostatnio o obrońcę Mateusza Cichockiego - ostatnio wypożyczonego przez Legią do Dolcanu Ząbki - i usłyszał, że ten piłkarz ma grać właśnie w Ruchu.

Cichocki to mistrz Polski w barwach Legii z sezonu 2013/14. Ten piłkarz o dobrych warunkach fizycznych (187 cm wzrostu) grał też w Arce Gdynia.