Ruch Chorzów. Umorzone dochodzenie w sprawie kradzieży pamiątkowej tablicy

Policja prawdopodobnie nie odnajdzie złodzieja, który skradł tablicę upamiętniającą legendarne boisko ?na Kalinie", gdzie Ruch Chorzów zdobył pierwszy w swojej historii tytuł mistrza Polski.
Kradzież tablicy zgłosili w kwietniu pracownicy Szkoły Podstawowej nr 34 w Chorzowie. To właśnie naprzeciwko tej placówki znajdował się przed laty "Hasiok", czyli boisko, na którym piłkarze Ruchu wywalczyli w 1933 roku pierwszy tytuł mistrza Polski.

Tablica została odsłonięta w 2006 roku, a stało się to także za sprawą "Gazety Wyborczej" w Katowicach, która zaproponowała, żeby w ten sposób upamiętnić historyczne miejsce.

- Ta kradzież to skandal. To aż woła o pomstę do nieba. Ile złodzieje dostaną za złom? Kilkadziesiąt złotych? Kto teraz zafunduje nową tablicę? Wierzę, że miasto jeszcze raz wyłoży pieniądze, bo trzeba zachować pamięć o tym szczególnym miejscu dla Ruchu i Chorzowa - nie krył oburzenia po kradzieży Antoni Piechniczek, mistrz Polski w barwach Ruchu, a potem selekcjoner reprezentacji Polski.

Policja rozpoczęła poszukiwania sprawców, ale dziś już wiemy, że bez efektu.



- Poinformowano nas, że dochodzenie w tej sprawie zostało umorzone. Nie pozostaje nam nic innego, jak dotrzeć do dokumentacji i wykonać tablicę jeszcze raz. Tak się na pewno stanie - zapewnia Krzysztof Karaś, rzecznik Urzędu Miasta w Chorzowie.

Pracownicy szkoły sugerowali, żeby w przyszłości umieścić tablicę - dla jej bezpieczeństwa - wewnątrz placówki. - To nie miałoby żadnego sensu. Tablica jest po to, żeby przypominać o historii tego miejsca. Można co najwyżej pomyśleć o tym, żeby umieścić ją wyżej bądź na mocniejszych śrubach - dodaje Karaś.

Więcej o: