Ruch Chorzów. Nowy stadion nie interesuje klubu? Nieobecni [KOMENTARZ]

Podczas prezentacji makiety nowego stadionu Ruchu Chorzów wielokrotnie padały słowa o tym, że projekt powstaje w ścisłej współpracy z władzami niebieskiej spółki. Przedstawicieli klubu zabrakło jednak podczas uroczystości.


Trudno oprzeć się wrażeniu, że w Chorzowie nowego stadionu bardziej od władz klubu chcą jednak jego kibice. Ruch ma plan, który zakłada przeprowadzkę na Stadion Śląski. Za takim rozwiązaniem przemawia kilka rozsądnych argumentów. Przede wszystkim ekonomiczny. Budowa drugiego stadionu w biednym Chorzowie, to rzeczywiście co najmniej ekstrawaganckie rozwiązanie.

Stadion Śląski dałby też Ruchowi poważny atut w walce o tytuł klubu całej aglomeracji śląskiej. Na Cichej będzie jednak o to trudno.

Nie zamierzamy teraz po raz kolejny kłócić się o to, kto ma rację. Rozumiemy też rzecz jasna racje kibiców, którzy powtarzają, że domem niebieskich jest Cicha, a na Śląskim zawsze będą czuć się obco.

Mimo że na razie trudno o porozumienie, to jednak w gruncie rzeczy obu stronom chodzi o to samo - mocny Ruch, na nowoczesnym stadionie.

Dlatego dziwi mnie, że podczas oficjalnej prezentacji makiety stadionu obok wiceprezydenta Marcina Michalik i projektantów stadionu nie było nikogo z Ruchu Chorzów. Prezydent wyjaśnił co prawda, że była to prezentacja dla mediów, ale nie do końca nas takie tłumaczenie przekonuje. Takiego dnia za krawędź materiału przykrywającego makietę stadionu powinien też ciągnąć przedstawiciel klubu - ciągle jednak z Cichej.

Więcej o: