Sport.pl

Ruch Chorzów. Kamil Mazek: To czyj jubileusz teraz świętujemy?

- Z meczu na mecz gramy lepiej. Trener zawsze powtarzał, że ta drużyna dopiero się buduje - mówił po spotkaniu z Górnikiem Łęczna Kamil Mazek, pomocnik Ruchu Chorzów.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

W ostatnich tygodniach Ruch co świętuje jubileusz, to wygrywa. Gdy Waldemar Fornalik po raz 250. usiadł na trenerskiej ławce w Ekstraklasie niebiescy ograli Lechię Gdańsk (3:2). Gdy 500. mecz w lidze rozegrał Łukasz Surma, to Ruch zwyciężył Śląsk Wrocław (1:0). W sobotę 400. spotkanie w lidze zaliczył Marek Zieńczuk i też były powody do radości, bo zespół z Cichej ograł na wyjeździe Górnika Łęczna.

- Służą nam te jubileusze. Cieszy nas to, że w każdym z nich wygraliśmy. Może zaczniemy teraz szukać ich coraz więcej, żeby dalej zwyciężać. Myślę, że udaje nam się je dobrze uczcić dlatego, że zgraliśmy się jako drużyna. Nic, tylko się cieszyć - stwierdził pomocnik Ruchu, który zanotował asystę przy trafieniu Mariusza Stępińskiego. - Mogłem w tej sytuacji uderzać, ale zdecydowałem się na dogranie do "Stępla" i może lepiej wyszło niż jakbym strzelał sam. Najważniejsze, że padła bramka - dodał Mazek.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>

Więcej o: