Ruch Chorzów - Korona Kielce. Waldemar Fornalik chwali: Niesamowite! [WYPOWIEDZI]

Waldemar Fornalik, trener Ruchu Chorzów musiał podjąć przed meczem z Koroną Kielce trudną decyzją, która okazała się kluczową dla losów spotkania.
- Gdyby oceniać moja drużynę tylko poprzez grę w defensywie, to powiedziałbym, że we wcześniejszych meczach mieliśmy do obrony trudniejsze sytuacje, a jednak potrafiliśmy zachować czyste konto. Tym razem się nie to udało. W ataku tymczasem podobnie. Stwarzamy okazje. Trudno nam nawet zarzucić, że brakuje nam ostatniego podania. Bo to jest! Brakuje raczej spokoju. Chłodnej głowy. Udało się raz, ale to okazało się za mało, żeby wywieźć punkty z Cichej - ocenił Marcin Brosz, trener Korony.

- Spodziewaliśmy się trudnego spotkania i tak właśnie było. Korona gra na wyjazdach dobrze. Agresywnie. To dobrze zorganizowany zespół. Wiedzieliśmy, że każdy nasz błąd może nas kosztować utratę bramki. Tak było przy naszym prowadzeniu. Wychodzimy po przerwie. Mobilizujemy się i... za chwilę jest remis. Na szczęście potrafiliśmy szybko odpowiedzieć. Zaraz potem mieliśmy znakomitą okazję Stępińskiego. Niestety zmarnowaną. Potem jednak przyszedł dobrze wykonany rzut rożny i zwycięski gol. To jednak nie był koniec, bo potem niesamowitymi interwencjami ratował nas Martin Konczkowski. Wrócił po kontuzji. Zastanawialiśmy się czy to nie będzie zbyt duże ryzyko, żeby postawić na niego już w tym meczu. To okazał się jednak bardzo dobry wybór - podkreślał trener Waldemar Fornalik.

Więcej o: