Sport.pl

Ruch Chorzów. Problemy Michała Helika. Opóźnia się powrót na boisko

Michał Helik, utalentowany obrońca Ruchu Chorzów, wciąż nie może pomóc drużynie na boisku. Operacja kolan się udała, ale przyplątały się inne problemy.
Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>

20-letni Helik był naszym zdaniem największym wygranym minionego sezonu w barwach Ruchu. Zawodnik zapracował wtedy na miano solidnego stopera, który z miejsca trafił do notesów skautów i trenerów wielu klubów. Ruch mówił wtedy o kilkunastu zapytaniach w sprawie transferu utalentowanego obrońcy. Wartość odstępnego miała sięgać minimum 600 tysięcy euro.

Mało kto wiedział, że pod koniec minionych rozgrywek Helik grał mimo kontuzji. Nasilające się bóle kolan były na tyle męczące, że po sezonie zawodnik poddał się operacji. Zabieg artroskopii, który polegał na czyszczeniu więzadeł i rzepki, przeprowadzono w klinice w Berlinie. - Operacja przebiegła pomyślnie. Teraz ciężka praca nad powrotem na murawę. Im cięższa walka, tym wspanialsze zwycięstwo - poinformował piłkarz.

Optymistyczny scenariusz zakładał, że zawodnik wróci do gry we wrześniu. Potem mówiło się - już bardziej realnie - o październiku. - Ten wrześniowy powrót na boisko, to był bardzo, ale to bardzo optymistyczny scenariusz. Lekarze dawali taką nadzieję, ale kolejne tygodnie pokazywały, że to nie będzie takie proste. Teraz po prostu robię swoje i cierpliwie czekam. Po takiej kontuzji nie można nic przyśpieszyć, bo potem znowu można popaść w problemy - opowiadał nam Helik.

Młody zawodnik na pewno jednak nie przypuszczał, że w grudniu również będzie oglądał mecze Ruchu z trybun. Po piątkowym spotkaniu z Jagiellonią Białystok zapytaliśmy stopera - "Jak z jego zdrowiem?". - Nie jest dobrze. Nie wiem kiedy wrócę na boisko - rozłożył ręce.

W klubie mają nadzieję, że zawodnik zacznie pracę na pełnych obrotach od pierwszego treningu w 2016 roku. - Operacja kolan się udała. Potwierdziły to kolejne konsultacje. Przyplątały się jednak inne problemy. Na przykład z biodrami. To odbija się również długa przerwa bez treningów. Młody organizm musi się na nowo przyzwyczaić do wysiłku. Powrót po takiej kontuzji nie jest łatwy i zawsze wymaga czasu i spokoju. Michał go ma. Na pewno nikt nie będzie przyśpieszał na siłę jego powrotu na boisku. Dziś jeszcze odczuwa dyskomfort, ale jestem przekonany, że na pierwszym treningu w nowym roku rozpocznie walkę o miejsce w podstawowym składzie - uważa Dariusz Smagorowicz, prezes Ruchu.

Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

Więcej o: