Ruch Chorzów. Problem z bramkarzami. "To trwa już za długo"

Czerwona kartka Matusa Putnocky'ego w meczu z Jagiellonią Białystok oznacza, że Słowaka zabraknie też na boisku w kończącym rok spotkaniu z Niecieczą.
 

To poważna strata. Putnocky od niemal roku jest pewniakiem w bramce niebieskich. Słowak broni nie tylko skutecznie, ale i efektownie - seryjnie wygrywa konkurs na najbardziej spektakularną interwencję kolejki.

W spotkaniu z Jagiellonią Słowak został ukarany pierwszą czerwoną kartką na polskich boiskach. Tak Ruch, jak i Putnocky mieli w tamtej sytuacji sporo pecha.

Ruch dlatego, że do faulu doszło w drugiej minucie doliczonego czasu gry pierwszej połowy. W dziewięciu na dziesięć przypadków drużyny byłyby już wtedy w drodze do szatni, gdyż sędzia przerwałby grę wcześniej.

Interwencja Putnocky'ego była o tyle pechowa, że Fedor Cernych, który mijał Słowaka poślizgnął się i jeszcze dodatkowo go przez to zmylił. - Nie mam pretensji do Matusa Putnockiego. Zrobił, co mógł, żeby zapobiec utracie bramki. To są dynamiczne sytuacje. Trudno oceniać, czy popełnił błąd czy nie - mówi trener Waldemar Fornalik.

Putnocky'ego zmienił w trybie awaryjnym Wojciech Skaba, dla którego był to pierwszy ligowy mecz w barwach Ruchu. Na taką szanse czekał półtora roku. Czy Skaba zawiódł? Dwa gole wpuścił po strzałach z rzutów karnych. Kolejnego po rykoszecie, gdy piłka potoczyła się pod nogi pozostawionego bez opieki Przemysława Frankowskiego.

Skabie zarzucano, że drugiego gola wbił sobie sam, ale to też daleko mija się prawdą. Karol Mackiewicz władował piłkę do bramki z kilku metrów, a że strzelał niemal sprzed nosa bramkarza, to po drodze nabił klatkę piersiową Skaby. Zawodnik Ruchu miał ułamki sekund na skuteczną interwencję.

W kończącym rok, wyjazdowym meczu z Niecieczą Ruch również nie będzie mógł liczyć na Putnocky'ego. Pozostaje więc Skaba oraz Kamil Lech. 21- Lech pozostaje w kadrze niebieskich od 2011 roku, ale w lidze wciąż nie dostał szansy gry. - Ten stan rzeczywiście trwa już za długo. Kamil chce grać. Potrzebuje tego, żeby się rozwijać. Zimą sam zawodnik też będzie musiał sobie odpowiedzieć na pytanie co jest dla niego lepsze. Ławka w Ruchu, czy może jednak wypożyczenie i regularna gra w innym klubie - mówi Dariusz Smagorowicz, prezes niebieskich.