Ruch Chorzów. Kto spróbuje "kapustnicy" na wigilijnym stole?

Po meczu w Niecieczy piłkarze Ruchu Chorzów rozpoczęli zimowe urlopy. Piłka zeszła na dalszy plan. Teraz najważniejsza jest rodzina i Święta Bożego Narodzenia.
Facebook? » | A może Twitter? »


Jak spędzą ten wyjątkowy czas gracze niebieskich? - Wigilię robię u siebie w domu, a w pierwszy dzień świąt idziemy do rodziców, moich i żony - opowiada Marek Szyndrowski, obrońca zespołu z Cichej.

Na święta czeka również jedyny obcokrajowiec w niebieskich barwach, czyli Słowak Matus Putnocky. - Raz świętujemy u krewnych żony, a raz u moich. Ale zawsze jest rodzinnie - uśmiecha się Słowak. Bramkarz Ruchu zdradza również jakie potrawy znajdą się na jego wigilijnym stole. - Nie jemy karpia, bo ma dużo ości - przyznaje. - Ale mamy inne ryby. Pojawia się także kapustnica [polski kapuśniak - przyp.red.] oraz ziemniaki i sałatka - dodaje Putnocky. Z kolei w domu Marka Szyndrowskiego stawia się na śląskie tradycje. - Podstawa to karp, pierogi i zupa rybna. Wszystko to, co na Śląsku jest tradycją, będzie u mnie na stole - podkreśla defensor niebieskich.