Ruch Chorzów. Ważne słowa Patryka Lipskiego o planach na dalszą część sezonu

- Patrząc na to, jak kształtowała się pozycja drużyny w tym sezonie, można powiedzieć, że była to prawdziwa sinusoida - wspomina minione miesiące Patryk Lipski, pomocnik Ruchu Chorzów.
Na co stać w tym sezonie Ruch Chorzów? Podyskutuj na Facebooku >>

Niebiescy przezimują na wysokim piątym miejscu. Ten wynik jest zaskoczeniem, bowiem latem Ruch był wymieniany w gronie zespołów, które będą walczyły o utrzymanie w lidze. - Przegraliśmy pierwszy mecz sezonu z Górnikiem Łęczna, więc początek nie był zbyt udany, ale później się pozbieraliśmy - mówi Lipski.

Forma Ruchu jesienią falowała. Dobry okres zakończył wygrany mecz z Górnikiem Zabrze, po którym niebiescy zanotowali serię spotkań bez zwycięstwa i znacznie obsunęli się w ligowej tabeli. - Ostatnio też można zauważyć podobne wahania. Przegrywaliśmy z Jagiellonią, by potem wygrać w następnej kolejce z Termalicą, która w międzyczasie przecież z "Jagą" wygrała. Raz mieliśmy trzynaste miejsce, a raz trzecie. Ale rzeczywiście, teraz wygląda to lepiej, na początku byliśmy nowym zespołem, brakowało nam zgrania, co powtarzał też trener. Minęło pół roku i mam nadzieję, że widać poprawę, a w przyszłości będzie jeszcze lepiej - podkreśla młody pomocnik.

- Naszym celem teraz jest utrzymanie się w górnej ósemce, a jeżeli się to uda, to potem kilka dobrych meczów w rundzie finałowej może nas ustawić w walce o wyższe lokaty. Dlatego teraz nie mogę powiedzieć, że piąta pozycja satysfakcjonowałaby mnie na koniec sezonu - zaznacza.