Sport.pl

Ruch Chorzów. Cypryjczycy, uczcie się od niebieskich!

KORESPONDENCJA Z CYPRU. Niebiescy pojechali na Cypr w poszukiwaniu zielonych boisk, a przedstawiciele klubów ze śródziemnomorskiej wyspy powinni udać się do Chorzowa na korepetycje w sprawie szkolenia piłkarskiego narybku.
Na co stać w tym sezonie Ruch Chorzów? Podyskutuj na Facebooku >>

Niebiescy po raz pierwszy wybiegli na boisko w poniedziałkowe popołudnie. Wcześniej zespół zbierał siły po długiej podróży, która rozpoczęła się w niedzielne popołudnie na Cichej, a zakończyła o godzinie 3.00 na ranem w poniedziałek w Nikozji.

- Nie czuję wielkiego zmęczenia, ale wszystko okaże się po treningu - mówił Matus Putnocky, bramkarz niebieskich. Słowak zna cypryjski kompleks treningowy, gdyż w 2011 roku przyjechał tutaj w barwach Slovana Bratysława. - Graliśmy wtedy z APOEL-em w eliminacjach Ligi Mistrzów. Postawiliśmy wtedy w naszym polu karnym autobus i udało się zremisować 0:0. Niestety, na Słowacji już tak dobrze nie było. Przegraliśmy dwoma bramkami i do dalszych gier awansowali Cypryjczycy. Potem okazało się, że wyeliminował nas zespół, który dotarł aż do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, gdzie przegrał dopiero z Realem Madryt - wspomina Putnocky, który jest ciekawy, jak będzie wyglądało zgrupowanie na Cyprze. - Dotąd najczęściej jeździłem z drużynami do Turcji. Byłem tam przynajmniej osiem razy. Cypr o tej porze roku jest dla mnie nowością. Najważniejsze są zawsze dobrej jakości boiska treningowe - mówi.

Pierwsze zajęcia oglądał również Krzysztof Warzycha. - Akurat mam w poniedziałek wolne, więc nie było z tym większego problemu - podkreśla. Warzycha spotkał w kompleksie Allegra Michała Koja. Obrońca Ruchu, podobnie jak legendarny napastnik niebieskich, grał w przeszłości w Panathinaikosie Ateny. - Michał! Super cię widzieć. Jeszcze rośniesz? - uśmiechał się Warzycha. - Chyba wszerz! Z czasem pewnie trafię do futbolu amerykańskiego - żartował obrońca Ruchu. - Szkoda, że zabrakło mu cierpliwości i nie został w Panathinaikosie dłużej. To materiał na dobrego piłkarza, co zresztą pokazuje teraz w barwach Ruchu - mówi Warzycha, który jest pod wrażeniem pracy i zaangażowania, jakie wkładają w Chorzowie w szkolenie młodzieży.

- Mariusz Stępiński, Kamil Mazek, Michał Helik... Nie brakuje młodych ludzi, którzy znaczą dla zespołu coraz więcej. Na Cyprze jest pod tym względem dużo gorzej. W każdej drużynie może być aż 15 obcokrajowców, w tym pięciu graczy spoza Unii Europejskiej. Na Cyprze jest co prawda przepis, że w podstawowej jedenastce musi wybiec na boisko dwóch krajowych zawodników, ale łatwo go obejść. Wystarczy zapłacić 1,5 tysiąca euro kary za jednego piłkarza i już można w jego miejsce wstawić do składu obcokrajowca. To na pewno nie sprzyja rozwojowi cypryjskiej piłki - mówi drugi trener Omonii Nikozja.

Zdjęcie Adidas Ochraniacze piłkarskie ACE Lite S90342 Zdjęcie Adidas Ochraniacze piłkarskie Predator Club M38672 Zdjęcie Adidas Ochraniacze piłkarskie Predator Lite M38661
Adidas Ochraniacze piłkarsk... Adidas Ochraniacze piłkarsk... Adidas Ochraniacze piłkarsk...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o:
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
Komentarze (2)
Ruch Chorzów. Cypryjczycy, uczcie się od niebieskich!
Zaloguj się
  • gebels86

    Oceniono 4 razy 0

    Don czymu ty piszesz kaj leci o dlugach Ruchu

    Kur wa wy mocie tyla samo ino ze w ratach
    A jakby mialo byc tak ciynszko jak zawsze piszesz to Ruch dali by miol zalaz transferowy
    Ale takie przeciwtne szczewo jak tytego niy ogarnio
    NaRa fajo

  • xxxxxdonjuanxxxxx

    Oceniono 3 razy -3

    Co z kasą???? :-), bo za co kupią pamiątki z Cypru :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX