Sport.pl

Ruch Chorzów. Litwini bez litości dla Rafała Grodzickiego. "Wszystko mnie boli"

KORESPONDENCJA Z CYPRU. Rafał Grodzicki, kapitan Ruchu Chorzów zakończył mecz z Atlantasem Kłajpeda z nogą obłożoną lodem.


Litwini byli pierwszym rywalem Ruchu (0:0) podczas cypryjskiego zgrupowania. Trzeci zespół tamtejszej ekstraklasy grał ostro, co najbardziej odczuł Rafał Grodzicki. - Rywal nie przebierał w ośrodkach. Raz zawodnik był spóźniony. Wjechał mi w nogi i mam teraz ślad na kostce i Achillesie. Kolejny faul na mnie nie był już taki brutalny, ale także go odczułem. Takie miałem szczęście. Myślę, że w kolejnych sparingach możemy się spodziewać podobnej gry naszych przeciwników. Przed nami przecież spotkania z Rumuniami i z drużyną z Rosji - przypominał Grodzicki.

Kapitan wierzy, że forma zespołu z Cichej z dnia na dzień będzie lepsza. - W kolejnych spotkaniach nasza gra powinna wyglądać lepiej, gdyż wciąż odczuwamy - przynajmniej ja odczuwam - skutki podróży na Cypr. Spędziliśmy wiele godzin w autobusie i samolocie. Jestem dosyć wysoki, więc odczuwam trudy podróży mocniej, gdyż często brakuje dla mnie miejsca. Do tego doszła jeszcze zarwana noc. Wtorek to dla mnie chyba najgorszy dzień na Cyprze. Wszystko mnie boli - podkreśla.

Który klub zdobędzie wiosną najmniej punktów?
Więcej o: